Wzruszony Kobe Bryant przeszedł do historii

Choć Los Angeles Lakers przegrali poniedziałkowy mecz z Golden State Warriors 114:116 po dogrywce, to tego dnia nie wynik był najważniejszy. W przerwie spotkania pod kopułę hali Staples Center powędrowały dwie koszulki Kobe'ego Bryanta. Numery 8 i 24, z którymi występował koszykarz, zostały zastrzeżone.

W trakcie swojej kariery Bryant był wielokrotnie pytany, który Kobe wygrałby mecz jeden na jednego - ten, który zaczynał z numerem 8., czy ten, który zdecydował się zakończyć przygodę z koszykówką z 24. Bryant zawsze miał problem, żeby odpowiedzieć. Identyczny kłopot mieli najwyraźniej włodarze Los Angeles Lakers, którzy w poniedziałek zastrzegli dwa numery należące do Bryanta.

Reklama

"Zawsze się zastanawiam, kto byłby lepszy. Jednak 8. ma coś, czego nigdy nie będzie miał numer 24, a mianowicie jeszcze rosły mi włosy" - mówił ze śmiechem idol Los Angeles.

"Nie chodzi o koszulki, które powiesili dla mnie. Chodzi o koszulki, które wisiały tam wcześniej. To koszulki tych zawodników inspirowały mnie do gry na najwyższym poziomie" - mówił wzruszony Bryant, którego z trybun oklaskiwali m.in. byli koledzy z parkietu Shaquille O’Neal i Derek Fisher.

"Jesteśmy tu, żeby celebrować najwspanialszego koszykarza noszącego purpurę i złoto" - to z kolei słowa legendarnego Earvina "Magica" Johnsona.

Bryant jest pierwszym zawodnikiem w historii NBA, który przez 20 lat występował w jednym klubie. W barwach "Jeziorowców" nie tylko został pięciokrotnym mistrzem NBA i osiemnastokrotnie wystąpił w Meczu Gwiazd, ale pobił także wiele rekordów. Nikt w historii Lakers nie rozegrał więcej spotkań (1346), oddał więcej celnych rzutów za trzy (1872), miał więcej przechwytów (1944) oraz skutecznych rzutów wolnych (8378).

39-latek jest również trzecim strzelcem w historii NBA z dorobkiem 33 643 punktów.

Swój ostatni mecz w karierze "Black Mamba" rozegrał 13 kwietnia 2016 roku. Przeciwko Utah Jazz rzucił aż 60 punktów, więcej niż którykolwiek zawodnik w sezonie 2015-2016.

Dowiedz się więcej na temat: Kobe Bryant | los angeles lakers | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje