Reklama

Reklama

World Peace zawieszony na siedem spotkań

Na siedem spotkań władze NBA zawiesiły koszykarza Los Angeles Lakers Mettę Worlda Peace'a. To kara za uderzenie łokciem w głowę Jamesa Hardena w niedzielnym meczu "Jeziorowców" z Oklahoma City Thunder.

World Peace tłumaczył, że Hardena trafił przypadkowo ciesząc się po efektownie zdobytych punktach. Oglądając powtórki telewizyjne trudno jednak wierzyć jego słowom. Wątpliwości ma nawet jego kolega z drużyny Kobe Bryant.

- Niestety nie siedzę w jego głowie i ciężko mi powiedzieć co dokładnie zaszło. Nie rozmawiałem z nim na ten temat - powiedział Bryant

W sezonie zasadniczym "Jeziorowcy" rozegrają już tylko jedno spotkanie, a jeśli szybko odpadną w pierwszej rundzie fazy play off kara zostanie przeniesiona na rozgrywki 2012/13. Klub nie będzie się od niej odwoływał.

Reklama

- Jego zachowanie mogło spowodować poważny uraz Hardena. Akceptujemy decyzję władz ligi i zamierzamy pomóc Mettcie zachowywać się na parkiecie bardziej profesjonalnie - podkreślił generalny menedżer Lakers Mitch Kupchak.

Metta World Peace znany był wcześniej jako Ron Artest. 32-letni koszykarz personalia zmienił we wrześniu ubiegłego roku. Imię (Metta) w buddyzmie oznacza bezwarunkową i nie przywiązaną do konkretnych obiektów miłującą dobroć, a nazwisko (World Peace) to z języka angielskiego światowy pokój.

World Peace trafił do NBA w 1999 roku, karierę rozpoczął w Chicago Bulls. Pięć lat później, gdy bronił barw Indiana Pacers został wybrany najlepszym obrońcą ligi. W tamtych czasach dobroć i życzliwość nie były jego znakami rozpoznawczymi. W listopadzie 2004 roku w trakcie meczu wdał się w bójkę z kibicami Detroit Pistons. Został za to zawieszony do końca sezonu, czyli w konsekwencji aż na 86 spotkań.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje