Reklama

Reklama

Wizards wygrali w Phoenix, 14 punktów Gortata

Koszykarze Washington Wizards w piątkowym meczu ligi NBA pokonali na wyjeździe Phoenix Suns 101:95. Marcin Gortat zdobył dla zwycięzców 14 punktów i miał pięć zbiórek.

Występ polskiego środkowego w Arizonie, na parkiecie swojego byłego klubu, w którym w trzech poprzednich sezonach rozegrał 182 spotkania, był udany. "Czarodzieje" zrehabilitowali się za frustrującą porażkę u siebie z Boston Celtics 111:113 po dogrywce i pokonali będącą ostatnio na fali drużyną "Słońc", która w minioną środę wygrała z najlepszym zespołem ligi Indiana Pacers 124:100.

Mecz w hali US Airways Center był wyrównany. Żadna z drużyn nie prowadziła różnicą większą niż osiem punktów. Z tym że gospodarzom lepiej wychodziła gra w pierwszej połowie, którą wygrali 57:51, mając 59-procentową skuteczność z gry (rywale - 48 proc.). Z kolei goście przesądzili o swoim zwycięstwie po przerwie, gdy wygrali trzecią kwartę 31:19, a uzyskanego w niej prowadzenia nie oddali do końca meczu.

Reklama

Gortat grał 46 minut, trafił sześć z 10 rzutów z gry i dwa z czterech wolnych, miał trzy zbiórki w obronie i dwie w ataku, asystę, przechwyt, dwa bloki, dwie straty i pięć fauli. Gdy przebywał na parkiecie, Wizards wygrali ten fragment różnicą 17 pkt - to najwyższy wskaźnik w zespole.

Najwięcej punktów dla ekipy z Waszyngtonu zdobył Trevor Ariza - 23, po 18 dorzucili Brazylijczyk Nene i John Wall, który miał także 12 asyst, uzyskując 15. w sezonie double-double, czym zrównał się z liderującym w drużynie pod tym względem Gortatem.

Decydujące o zwycięstwie akcje wykonywał jednak Bradley Beal, który siedem ze swoich 17 pkt zdobył w ostatnim fragmencie spotkania. Najpierw, gdy rywale wyrównali na 93:93, trafił za trzy na 2.03 min. przed syreną, potem dwukrotnie oddawał celne rzuty z bliższej odległości, pozbawiając przeciwników nadziei na sukces.

W ekipie Suns wyróżnili się Słoweniec Goran Dragić - 19 pkt i 11 asyst, Channing Frye - 16 oraz rywal Gortata na pozycji środkowego Miles Plumlee - 14.

- Mecz był wielką bitwą. Graliśmy przeciwko znakomitej drużynie. Pokazaliśmy, że możemy przeciwstawić się każdemu - powiedział Gortat po spotkaniu w dobrze sobie znanej hali US Airways Center.

"Czarodzieje" szósty raz w bieżących rozgrywkach mają równy bilans zwycięstw i porażek - po 21, zajmują piątą lokatę w Konferencji Wschodniej. Suns (24-18) są na siódmym miejscu w Zachodniej.

Już w nocy z soboty na niedzielę drużyna z Waszyngtonu spotka się na wyjeździe z najgorszym zespołem na zachodzie Utah Jazz (14-29).

Piątkowe wyniki:

Phoenix Suns - Washington Wizards               95:101

Atlanta Hawks - San Antonio Spurs               79:105

Boston Celtics - Oklahoma City Thunder          83:101

Brooklyn Nets - Dallas Mavericks               107:106

Chicago Bulls - Los Angeles Clippers            95:112

Cleveland Cavaliers - Milwaukee Bucks           93:78

Detroit Pistons - New Orleans Pelicans         101:103

Golden State Warriors - Minnesota Timberwolves 120:121

Houston Rockets - Memphis Grizzlies             87:88

New York Knicks - Charlotte Bobcats            125:96

Orlando Magic - Los Angeles Lakers             114:105

Philadelphia 76ers - Toronto Raptors            95:104

Sacramento Kings - Indiana Pacers              111:116 po dogr.

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat | Washington Wizards | Phoenix Suns | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje