Reklama

Reklama

Wizards przegrali po dogrywce z Celtics, 14 punktów Marcina Gortata

Marcin Gortat zdobył 14 punktów i miał 10 zbiórek, ale jego Washington Wizards na wyjeździe ulegli po dogrywce Boston Celtics 119:129 w meczu drugiej rundy fazy play-off NBA. W rywalizacji do czterech zwycięstw "Czarodzieje" przegrywają 0-2.

W niedzielę Wizards pierwszą konfrontację z Celtics zaczęli od prowadzenia 16:0, jednak ostatecznie ulegli 111:123. Tym razem goście dwukrotnie uzyskiwali wyraźną przewagę, ale znów z parkietu zeszli pokonani.

Po pierwszej kwarcie stołeczny zespół wygrywał 42:29, a Celtics w kolejnej stratę odrobili. Druga połowa również zaczęła się od bardzo dobrej gry podopiecznych trenera Scotta Brooksa i Wizards szybko osiągnęli w niej 14-punktowe prowadzenie.

W szeregach gospodarzy gra jednak Isaiah Thomas, który z minuty na minutę spisywał się coraz lepiej. 28-letni rozgrywający w pierwszym meczu, mimo straty zęba, zdobył 33 punkty. Tym razem spotkanie zakończył z dorobkiem aż 53 pkt (rekord kariery w play-off), z czego aż 29 uzyskał w czwartej kwarcie i dogrywce.

Reklama

Wśród pokonanych najlepszy był John Wall. Na swoim koncie zapisał 40 pkt i 13 asyst, jednak zawiódł w kluczowych momentach. W ostatniej akcji czwartej kwarty mógł dać swojej drużynie zwycięstwo, ale spudłował. W dogrywce nie trafił żadnego z trzech rzutów i jeszcze miał stratę, po której Celtics powiększyli przewagę do trzech punktów.

W dogrywce swoim kolegom nie pomógł też Gortat. 33-letni łodzianin na samym jej początku popełnił szóste przewinienie i musiał opuścić parkiet. Wcześniej spisywał się dobrze. Trafił sześć z ośmiu rzutów z gry i dwa z czterech wolnych. Jego dorobek uzupełniają trzy asysty, dwa bloki i jeden przechwyt. Miał również dwie straty.

Mecz numer trzy w czwartek w Waszyngtonie.

W innym wtorkowym meczu NBA Golden State Warriors pokonali Utah Jazz 106:94 obejmując prowadzenie 1-0 w rywalizacji play-off.

Stephen Curry zdobył 22 punkty, Draymond Green i Kevin Durant po 17, a Klay Thompson 15 dla zwycięzców. "Wojownicy" udowodnili, że nie "zardzewiali" po tygodniu przerwy, kiedy szybko przeszli pierwsza rundą play-off.

Drużynę z Oakland prowadził asystent Mike Brown, zastępując szkoleniowca Steve'a Kerra, który jeszcze odczuwa skutki operacji pleców.

Konferencja Wschodnia - 2. runda:

Boston Celtics - Washington Wizards 129:119 (29:42, 35:25, 20:22, 30:25, 15:5)

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw: 2-0 dla Celtics)

Konferencja Zachodnia - 2. runda:

Golden State Warriors - Utah Jazz 106:94 (27:21, 31:25, 26:27, 22:21)

(stan rywalizacji play-off do czterech zwycięstw: 1-0 dla Warriors)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje