Reklama

Reklama

Tyronn Lue trenerem Wschodu w meczu gwiazd

38-letni Tyronn Lue samodzielnie poprowadził koszykarzy Cleveland Cavaliers w zaledwie trzech spotkaniach, a mimo to został mianowany trenerem zespołu Wschodu w 65. Meczu Gwiazd - poinformowały władze NBA.

Wcześniej ujawniono, że szkoleniowcem drużyny Zachodu będzie Greg Popovich (San Antonio Spurs). Spotkanie All Star odbędzie się 14 lutego po raz pierwszy poza USA - w kanadyjskim Toronto.

Reklama

Trenerami drużyn w meczu gwiazd zgodnie z przepisami NBA powinni być szkoleniowcy ekip z najlepszym bilansem w dniu 31 stycznia. Jednak inny paragraf przewiduje, że ten sam trener nie może pojawić się w tej roli dwa razy z rzędu. Z tego powodu ekipy Zachodu nie poprowadzi opiekun broniących tytułu Golden State Warriors Steve Kerr (mimo że ma problemy zdrowotne, a na ławce długo zastępował go asystent Luke Walton), tylko Popovich z zespołu zajmującego drugie miejsce.

Liga NBA uznała jednak, że w myśl przepisów to Kerr, a nie Walton, jest pierwszym trenerem Golden State i dlatego wyznaczyła Popovicha.

Kontrowersji nie zabrakło też na Wschodzie, bowiem w najlepszej drużynie Cavaliers niedawno doszło do zmiany szkoleniowca - Lue zastąpił Izraelczyka Davida Blatta. Dotychczasowy asystent samodzielnie poprowadził "Kawalerzystów" w zaledwie trzech meczach. Jego bilans wynosi 2-1, a już dostąpi zaszczytu udziału w meczu gwiazd. Jako zawodnik, choć rezerwowy, Lue był dwa razy mistrzem z Los Angeles Lakers (2000 i 2001).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje