Reklama

Reklama

Trwa czarna seria klubu ze stolicy, świetny finisz mistrzów

Jako jedyni bez zwycięstwa w lidze NBA pozostają koszykarze Washington Wizards. W sobotę stołeczny zespół doznał jedenastej porażki. Tym razem na własnym parkiecie, po dwóch dogrywkach, uległ Charlotte Bobcats 106:108.

Kibice Wizards przestają marzyć o czymkolwiek poza zwycięstwem ulubionej drużyny. Jeden z fanów w trakcie meczu z Bobcats trzymał transparent z napisem "Wszystko czego chcę na Święta, to zwycięstwo". Drużyna z Waszyngtonu do Bożego Narodzenia rozegra jeszcze 14 spotkań, jeśli wszystkie przegra z nawiązką poprawi niechlubny rekord New Jersey Nets, którzy rozgrywki 2009/10 rozpoczęli od 18 porażek. Bilans 0-11 nie czyni więc ich wyjątkowymi, wcześniej zdarzył się on jedenastu innym ekipom.

Reklama

"Nie liczę naszych porażek, ale prawda jest taka, że kilka ostatnich spotkań powinniśmy byli wygrać" - powiedział brazylijski środkowy Nene. W środę "Czarodzieje" zaledwie jednym punktem ulegli Atlanta Hawks.

Bobcats do triumfu poprowadził Byron Mullens, który zdobył 27 punktów. Wśród pokonanych wyróżnił się Martell Webster - 21 pkt.

Nadspodziewanie wymagającym rywalem dla Miami Heat okazali się koszykarze Cleveland Cavaliers. Obrońcy tytułu na niespełna dwie minuty przed końcem spotkania przegrywali 101:108, ale ostatecznie zwyciężyli 110:108.

"Moi zawodnicy zagrali z dużą odwagą, ale pod koniec wykończyły nas drobne niedociągnięcia" - przyznał trener "Kawalerzystów" Byron Scott.

Goście w starciu z faworyzowanym rywalem zaprezentowali bardzo zespołową grę. Aż ośmiu koszykarzy Cavaliers zdobyło co najmniej 10 punktów. W ekipie Heat tradycyjnie najskuteczniejszy był LeBron James - 30 pkt, Chris Bosh dołożył 23.

Ciężką batalię stoczyli także finaliści poprzedniego sezonu. Oklahoma City Thunder dopiero po dogrywce pokonała na wyjeździe Philadelphia 76'ers 116:109. Aż 67 punktów zdobył dla zwycięzców duet Kevin Durant (37) - Russell Westbrook (30). W zespole gospodarzy przeciwstawić się im próbowali Thaddeus Young (29 pkt i 15 zbiórek) oraz Evan Turner (26 pkt).

Nadspodziewanie łatwe zwycięstwo w Dallas nad Mavericks odnieśli Los Angeles Lakers. "Jeziorowcy" wygrali 115:89, a po 19 punktów zdobyli dla nich Kobe Bryant, Antawn Jamison i Metta World Peace, który m.in. trafił pięć z siedmiu rzutów za trzy.

Wyniki sobotnich spotkań NBA:

Philadelphia 76'ers - Oklahoma City Thunder 109:116 - po dogrywce

Washington Wizards - Charlotte Bobcats 106:108 - po dwóch dogrywkach

Atlanta Hawks - Los Angeles Clippers 104:93

Miami Heat - Cleveland Cavaliers 110:108

Dallas Mavericks - Los Angeles Lakers 89:115

Milwaukee Bucks - Chicago Bulls  86:93

Sacramento Kings - Utah Jazz 108:97

Golden State Warriors - Minnesota Timberwolves  96:85

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Miami Heat | Washington Wizards

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje