Reklama

Reklama

"To jest wasz moment". Lakers celebrują ostatnie mistrzostwo i przedłużają obecne nadzieje

W czwartkową noc Los Angeles Lakers pokonali Houston Rockets 124-122. Mecz poprzedziła ceremonia odsłonięcia baneru upamiętniającego zeszłoroczne mistrzostwo zdobyte przez drużynę z Kalifornii.

Drużyna "Jeziorowców" zdaje się wychodzić na prostą - po pełnym porażek okresie ekipa z Los Angeles zaliczyła trzy kolejne zwycięstwa - z Phoenix Suns, New York Knicks (po dogrywce) oraz z Houston Rockets. Ostatnie spotkanie, wygrane z Teksańczykami różnicą jedynie dwóch punktów, pozwoliło przedłużyć nadzieję w drużynie Lakers na uniknięcie posezonowego turnieju play-in.

Play-in to rozgrywki poprzedzające tradycyjne play-offy, w których wezmą udział drużyny z miejsc 7.-10. z obydwu konferencji ligi NBA. Obecnie Los Angeles Lakers znajdują się na siódmym miejscu Konferencji Zachodniej, ale wciąż mają szansę, by sezon zakończyć w pierwszej szóstce.

Reklama

Własne wygrane i potknięcia rywali

By ta sztuka się udała Kalifornijczykom - jak wylicza ESPN - muszą oni koniecznie wygrać w obu pozostałych meczach sezonu zasadniczego - z ekipami Indiana Pacers i New Orleans Pelicans. Jednocześnie przynajmniej jeden z ich bezpośrednich rywali w tabeli - Portland Trail Blazers lub Dallas Mavericks - musi przegrać dwa swoje spotkania. 

Gdyby spełnił się wymarzony dla LAL scenariusz i obie te ekipy przegrały, to Lakers skończą sezon zasadniczy nawet na piątym miejscu konferencji, co daje bezpośredni awans do fazy play-off, bez konieczności podchodzenia do dodatkowych rozgrywek.

Opóźnione świętowanie

Starcie z Rockets było szczególne pod jeszcze jednym - czysto symbolicznym - względem. Przed rozpoczęciem spotkania odbyła się ceremonia odsłonięcia w Staples Center (siedzibie Lakers) baneru upamiętniającego 17. ligowe mistrzostwo zdobyte przez "Jeziorowców" w 2020 roku. Przy tej okazji przemówiły gwiazdy Lakers, Anthony Davis i LeBron James.

- Powiedzieliśmy, że nie odsłonimy tego baneru, póki nie będziemy mieć was na trybunach. Tak więc to jest wasz moment - stwierdził James, cytowany przez ESPN. Koszykarz odniósł się w ten sposób do faktu, że w hali zasiadło w środę ok. 4000 fanów, co jest efektem powolnego znoszenia obostrzeń dotyczących udziału kibiców w meczach NBA.

Przedmeczowej ceremonii towarzyszyła specjalna oprawa. Prócz przemowy Jamesa w głośnikach znajdujących się w Staples Center rozbrzmiała - tradycyjna już w świecie sportu - piosenka Queen "We Are The Champions". Na środku parkietu prezentowano Larry O’Brien NBA Championship Trophy - puchar przyznawany za wygranie najlepszej koszykarskiej ligi świata.

PaCze

Dowiedz się więcej na temat: los angeles lakers | LeBron James

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje