Reklama

Reklama

Świetna obrona Bulls i awans do finału

Chicago Bulls awansowali do finału konferencji dzięki wygranej 93:73 w szóstym meczu rywalizacji z Atlanta Hawks. W kolejnej rundzie czekają już na nich Miami Heat.

Chicago Bulls zagrali najlepszy mecz w serii z Atlanta Hawks. W ofensywie tworzyli świetnie zgrany zespół, który w całym meczu zaliczył aż 34 asysty, a w obronie powstrzymali Hawks na zaledwie 36.5 procent skuteczności rzutów z gry i 1/11 w rzutach za trzy.

Świetnie dyrygował zespołem Derrick Rose, który zakończył spotkanie z 19 punktami i 12 asystami. Wielokrotnie jego podania trafiały do Carlosa Boozera, który rozegrał najlepszy mecz w tegorocznych playoffs i uzbierał 23 punkty, 10 zbiórek i 5 asyst.

Reklama

"Byki" prowadziły od samego początku spotkania. Po pierwszej kwarcie było 27:17, w drugiej tylko raz "Jastrzębiom" udało się zejść poniżej dwucyfrowej różnicy punktowej, ale do przerwy utrzymana została przewaga 10 "oczek". Trzecia i czwarta kwarta to już popis gry gości. Każdy, kto wchodził na boisko dawał pozytywny impuls. Pod koszami ponownie świetnie walczyli rezerwowi Taj Gibson i Omer Asik, na obwodzie bardzo dobrze grał Luol Deng, który dodatkowo pracował kapitalnie w obronie, notując aż 5 przechwytów.

To wszystko sprawiło, że końcówka meczu była dla Bulls formalnością i najlepsi gracze mogli ostatnie minuty spędzić na ławce rezerwowych. Wśród Hawks za to brakowało wsparcia dla Joe Johnsona (19 punktów) i Josha Smitha (18 punktów), którzy jako jedyni grali na przyzwoitej skuteczności w ataku. Zabrakło tym razem dobrej gry Jeffa Teague'a, ale on w pierwszej połowie doznał kontuzji nadgarstka i widać po nim było, że zdecydowanie go ona osłabiła.

"To dla nas wielka sprawa dotrzeć tak daleko. Udało nam się utrudnić ich grę naszą twardą defensywą. Heat mają świetnych podających i rzucających, dzięki czemu będzie to świetny pojedynek. Nie przeszkadza nam fakt nie bycia faworytem, skoro media tak uważają. Kiedy tylko pojawiliśmy się na obozie przygotowawczym, wiedzieliśmy, że możemy osiągnąć coś wielkiego. Jesteśmy gotowi na kolejne wyzwanie." - Derrick Rose.

Bulls zaczną rywalizację z Heat już w niedzielę w nocy czasu polskiego.

(5) Atlanta Hawks - (1) Chicago Bulls 73:93 (2-4)

Hawks: Joe Johnson - 19, Josh Smith - 18, Jamal Crawford - 8, Al Horford - 7, Pape Sy - 5, Jason Collins - 4, Jeff Teague - 4, Hilton Armstrong - 3, Josh Powell - 2, Damien Wilkins - 2, Zaza Pachulia - 1 (13 zb), Marvin Williams - 0

Bulls: Carlos Boozer - 23 (10 zb, 5 as), Derrick Rose - 19 (12 as), Luol Deng - 13 (5 as, 5 prz), Joakim Noah - 11 (3 blk), Taj Gibson - 10, Kyle Korver - 7, Omer Asik - 5, Keith Bogans - 3, Ronnie Brewer - 2, C.J. Watson - 0

Skrót meczu:

Więcej o NBA na naszym blogu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje