Reklama

Reklama

Suns wygrali z Kings, 52. double-double Gortata

Koszykarze Phoenix Suns pokonali przed własną widownią Sacramento Kings 96:88, odnosząc 17. zwycięstwo w NBA. Wśród gospodarzy Marcin Gortat odnotował 52. double-double w karierze, dzięki 14 punktom i 17 zbiórkom, w tym 14 w obronie.

Polak grał ponad 30 minut. W tym czasie trafił siedem razy z jedenastu rzutów z gry, ale nie wykorzystał dwóch rzutów wolnych. Miał dwa bloki, trzy faule, dwie straty, jeden przechwyt oraz dwukrotnie został zablokowany.

- Wciąż nie gramy najlepiej na początku meczu, ale też nie rozpoczynamy dramatycznie słabo. Najważniejsze, że potrafimy się rozkręcić - powiedział Gortat.

W szeregach "Słońc" lepiej od Polaka spisał się tylko kanadyjski rozgrywający Steve Nash - 19 punktów i siedem asyst. Natomiast najskuteczniejszy w ekipie gości był Marcus Thornton - 21 pkt i pięć zbiórek.

Reklama

Suns, z bilansem 17 zwycięstw i 20 porażek, zajmują 12. miejsce w gronie 15 zespołów Konferencji Zachodniej. Są też trzecią drużyną Pacific Division, za koszykarzami z Los Angeles: Clippers (22-13) i Lakers (23-14).

Kobe Bryant, grający z maską chroniącą złamany nos, poprowadził koszykarzy Los Angeles Lakers do zwycięstwa nad Miami Heat 93:83.

Bryantowi złamał nos Dwyane Wade przed tygodniem w Meczu Gwiazd w Orlando. W niedzielę obaj gracze znów stanęli naprzeciw siebie, tym razem w hali Staples Center w Los Angeles.

Bryant w groźnie wyglądającej masce był nie do zatrzymania, zdobywając 33 punkty. Wade nie dotrwał do końca meczu i po szóstym faulu w połowie czwartej kwarty musiał opuścić parkiet, bez satysfakcji, mając na koncie tylko 16 punktów przy niskiej skuteczności (siedem celnych rzutów na 17 prób z gry).

- Zaprezentowaliśmy się nadzwyczajnie, jakbyśmy przejęli ich energię i siłę, czego nam tak brakowało w Miami - powiedział Bryant, który sześć tygodni temu w przegranym meczu na Florydzie uzyskał 24 pkt.

- Kobe zagrał fenomenalnie. Jestem szczęśliwy, widząc jak wznosi się na taki poziom. Nie wiem, skąd się wzięła jego forma, czy miała na to wpływ kontuzja, czy maska - zastanawiał się kolega klubowy Bryanta Hiszpan Pau Gasol.

Deron Williams zdobył aż 57 punktów dla New Jersey Nets w zwycięskim spotkaniu wyjazdowym z Charlotte Bobcats 104:101. To rekord sezonu w całej lidze, a zarazem najlepszy wynik w historii klubu.

Niewiele jednak brakowało, a drużyna z Charlotte, zdecydowanie najsłabsza w lidze (bilans 4-31), doprowadziłaby do dogrywki. W ostatnich sekundach MarShon Brooks wykorzystał tylko jeden z dwóch rzutów wolnych, ale piłkę przechwycił D.J. Augustin i próbując rzucić za trzy punkty trafił w obręcz kosza.

Właścicielowi Bobcats słynnemu Michaelowi Jordanowi pozostała tylko mała pociecha - jego zespół przerwał serię 22 meczów, w których nie potrafił zdobyć stu punktów.

Niedzielne wyniki:

Boston Celtics - New York Knicks 115:111 (po dogr.)

Charlotte Bobcats - New Jersey Nets 101:104

Houston Rockets - Los Angeles Clippers 103:105 (po dogr.)

Los Angeles Lakers - Miami Heat 93:83

Philadelphia 76ers - Chicago Bulls 91:96

Phoenix Suns - Sacramento Kings 96:88

San Antonio Spurs - Denver Nuggets 94:99

Toronto Raptors - Golden State Warriors 83:75

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje