Reklama

Reklama

Steve Ballmer kupił LA Clippers za dwa miliardy dolarów

Były dyrektor wykonawczy grupy Microsoft Steve Ballmer uzgodnił warunki zakupu koszykarskiego klubu Los Angeles Clippers za dwa miliardy dolarów. Porozumienie z rodziną obecnego właściciela Donalda Sterlinga musi być jeszcze zatwierdzone przez władze ligi NBA.

Sterling w 1981 roku kupił klub za 12,5 miliona dolarów. W ostatnich tygodniach stał się bohaterem skandalu rasistowskiego, został zdyskwalifikowany dożywotnio przez ligę NBA, ukarany wysoką grzywną i zmuszony do sprzedaży zespołu.

Ostatecznie zgodził się pozbyć swojej części akcji i upoważnił żonę Shelly, która ma 50 procent udziałów, do prowadzenia negocjacji w tej sprawie. Właśnie z nią porozumiał się Ballmer.

"Cieszę się, bo sprzedajemy ekipę Steve'owi, który będzie wspaniałym właścicielem" - zadeklarowała Shelly Sterling w opublikowanym komunikacie.

Umowa musi być teraz zatwierdzona przez właścicieli pozostałych 29 klubów ligi NBA.

Reklama

Ballmer zrezygnował z funkcji dyrektora wykonawczego Microsoftu cztery miesiące temu. Jego majątek jest szacowany na 20 miliardów dolarów.

"Uwielbiam koszykówkę, zrobię wszystko, by Clippers kontynuowali zwycięski marsz w Los Angeles" - podkreślił.

Po tej transakcji Clippers staną się najdroższym klubem w historii amerykańskiej koszykówki. W zawodowym sporcie w USA więcej kosztował tylko baseballowy zespół Los Angeles Dodgers, zakupiony w 2012 roku za 2,1 mld dol. przez konsorcjum inwestorów, m.in. z Magicem Johnsonem.

Magazyn "Forbes" wartość Clippers szacował ostatnio na 550 mln dolarów. Jednak z racji oczekiwanych renegocjacji praw telewizyjnych do spotkań NBA spodziewany jest szybki wzrost jego wyceny, szczególnie w przypadku drużyny z miasta o tak dużym potencjale rynkowym, jak Los Angeles.

Zainteresowanie kupnem Clippers wyrażali także byli gwiazdorzy NBA Chińczyk Yao Ming, Magic Johnson i Grant Hill, a także znana amerykańska dziennikarka Oprah Winfrey i mistrz świata w boksie Floyd Mayweather Jr.

Skandal związany z rasistowskimi wypowiedziami Sterlinga wybuchł, gdy portal celebrycki TMZ zamieścił 25 kwietnia 10-minutowe nagranie, opisując je jako rozmowę Sterlinga z jego przyjaciółką. Właściciel Clippers miał pretensje do kobiety, że zamieściła w sieci zdjęcie, na którym obok niej stoi słynny koszykarz Magic Johnson oraz że przyprowadziła na mecz ciemnoskórych znajomych.

Za swoje zachowanie 80-letni Sterling otrzymał dożywotni zakaz wszelkiej działalności w lidze NBA (m.in. nie może nawet przebywać w obiektach klubu i pełnić żadnych funkcji) oraz ukarany gigantyczną grzywną w wysokości 2,5 mln dolarów. Komisarz ligi Adam Silver zapowiedział wówczas, że nakłoni go do sprzedaży drużyny.

Reklama

Reklama

Reklama