Reklama

Reklama

San Antonio Spurs wciąż niepokonani we własnej hali

Koszykarze San Antonio Spurs pozostają niepokonani we własnej hali w obecnym sezonie NBA. W niedzielę w derbach Teksasu gładko pokonali Dallas Mavericks 112:83. To było ich 24. zwycięstwo u siebie.

Mecz obie drużyny rozpoczęły słabo i w pierwszej kwarcie łącznie zdobyły 30 punktów. W kolejnej części gry przebudzili się Spurs i na przerwę schodzili wygrywając 46:36. W drugiej połowie gospodarze jeszcze bardziej podkręcili tempo. Najlepszy w ich szeregach był LaMarcus Aldridge - 23 pkt.

Reklama

- Nie bez powodu są niepokonani u siebie. To wspaniała drużyna, w której każdy zawodnik, nawet rezerwowy, walczy z wielkim zaangażowaniem w każdej akcji - powiedział strzelec Mavericks Wesley Matthews.

Spurs z bilansem 36 zwycięstw i sześciu porażek zajmują drugie miejsce w Konferencji Zachodniej. Lepsi są tylko broniący tytułu Golden State Warriors (37-4).

Łatwe zwycięstwo odnieśli także koszykarze Oklahoma City Thunder. We własnej hali rozbili Miami Heat 99:74. Piąte triple-double w sezonie i 24. w karierze uzyskał Russell Westbrook. 27-letni rozgrywający Thunder zapisał na swoim koncie 13 pkt, 15 asyst i 10 zbiórek.

- To, że potrafi zdobywać punkty i świetnie podawać wiemy doskonale, ale kiedy jeszcze dokłada do tego taką walkę o zbiórki, stajemy się zupełnie innym zespołem. Gra staje się znacznie łatwiejsza - powiedział Kevin Durant, który zdobył 24 pkt i miał 10 zbiórek.

Wśród gości najlepszy był Dwyane Wade - 22 pkt.

Indywidualnie minionej nocy najskuteczniejszy był James Harden. Najsłynniejszy brodacz w NBA zdobył 31 pkt, a jego Houston Rockets pokonali na wyjeździe Los Angeles Lakers 112:95.

Po dziewięciu porażkach z rzędu zwycięstwo odniosła Minnesota Timberwolves. "Leśne Wilki" wygrały u siebie z Phoenix Suns 117:87. Aż siedmiu zawodników gospodarzy zdobyło więcej niż 10 pkt. Najwięcej - po 18 - uzyskali Ricky Rubio i Andrew Wiggins.

W ostatnim niedzielnym meczu koszykarze Denver Nuggets pokonali we własnej hali zespół Indiana Pacers 129:126. Gospodarze wygrali dzięki świetnej drugiej połowie, w której zdobyli aż 75 punktów. Do przerwy przegrywali 54:66.

Dowiedz się więcej na temat: San Antonio Spurs | dallas mavericks | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje