Reklama

Reklama

Przerwana zwycięska seria drużyny Atlanta Hawks

Po dziewiętnastu zwycięstwach z rzędu w poniedziałek w NBA porażki doznali koszykarze Atlanta Hawks. Na wyjeździe ulegli New Orleans Pelicans 100:115. Gospodarzy do triumfu poprowadził Anthony Davis. Zdobył 29 punktów i miał 13 zbiórek.

Hawks już po pierwszej kwarcie przegrywali 22:32, a później nigdy nie udało im się zmniejszyć straty do mniej niż siedmiu punktów.

Reklama

Dziewiętnaście kolejnych zwycięstw to najlepsza seria w historii klubu. Koszykarze z Atlanty byli niepokonani od 26 grudnia.

- Do końca sezonu jeszcze daleko. Tylko jedna porażka w 20 meczach to dobry wynik. Teraz jednak musimy się przegrupować, by nie przegrać następnej konfrontacji - powiedział skrzydłowy "Jastrzębi" Paul Millsap, który zdobył 15 pkt.

Hawks z bilansem 40 zwycięstw i dziewięciu porażek prowadzą w Konferencji Wschodniej. Kolejne spotkanie rozegrają w środę. We własnej hali zmierzą się z drużyną Marcina Gortata - Washington Wizards.

Minionej nocy "Czarodzieje" ulegli u siebie Charlotte Hornets 88:92. Polski środkowy zdobył tylko cztery punkty.

Świetny mecz rozegrał Russell Westbrook. Rozgrywający Oklahoma City Thunder uzyskał dziesiąte w karierze tzw. triple-double, a jego drużyna pokonała przed własną publicznością Orlando Magic 104:97. Westbrook zapisał na swoim koncie 25 pkt, 14 asyst i 11 zbiórek.

W Nowym Jorku niespodziewanej porażki doznała ekipa Los Angeles Clippers, która uległa Brooklyn Nets 100:102. Podopieczni trenera Doca Riversa fatalnie zagrali w końcówce. Jeszcze na 70 sekund przed ostatnią syreną goście wygrywali 98:90.

Przyjezdnych z "Miasta Aniołów" pogrążył Jarrett Jack. Zwycięskie punkty zdobył gdy do końca pozostawało 1,3 s. Wcześniej 31-letni zawodnik trafił tylko dwa z 10 rzutów z gry.

- Nie chcę odbierać zasług Nets, bo grali bardzo dobrze, ale to my po prostu wypuściliśmy zwycięstwo z rąk - podkreślił Chris Paul. Rozgrywający Clippers uzyskał 20 pkt oraz po osiem asyst i zbiórek.

W ekipie Nets najlepszy był Brook Lopez - 24 pkt.

Po blisko trzech miesiącach leczenia kontuzji stawu skokowego do gry wrócił Ricky Rubio. Hiszpański koszykarz Minnesota Timberwolves przebywał na parkiecie 21 minut i zdobył 10 pkt. Jego zespół przegrał na wyjeździe z Dallas Mavericks 94:100.

"Leśne Wilki" to najsłabsza drużyna rozgrywek. Na koncie ma osiem zwycięstw i 40 porażek.

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Atlanta Hawks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje