Reklama

Reklama

Porażki Cavs i Lakers, Suns górą w Portland

Broniący mistrzowskiego tytułu Los Angeles Lakers ulegli na wyjeździe Oklahoma City Thunder 96:101 w meczu numer 3 rywalizacji w I rundzie Konferencji Zachodniej NBA Playoffs.

Zespół z Kalifornii nadal prowadzi w rywalizacji do czterech zwycięstw, ale już tylko 2-1.

Oklahoma City Thunder wygrali mecz dzięki bardzo dobrej dyspozycji Kevina Duranta, który zdobył 29 punktów i miał 19 zbiórek. Dla "Jeziorowców" 24 pkt uzyskał niezawodny Kobe Bryant.

Durant i Russell Westbrook szaleli w barwach Thunder głównie w czwartej kwarcie, czyli wtedy, gdy byli najbardziej potrzebni. Bardzo dobrą zmianę dał też James Harden (18 pkt). Dzięki nim Oklahoma zasmakowała swojego pierwszego, historycznego zwycięstwa w playoffs.

Reklama

W meczu Konferencji Wschodniej doszło do niespodzianki. Cleveland Cavaliers przegrali w Chicago z Bulls 106:108.

Drużynie z Ohio nie wystarczył świetny występ LeBrona Jamesa. Lider Cavs zdobył aż 39 pkt, miał 10 zbiórek i osiem asyst. Ciekawa była w tym meczu końcówka. Na 11 sekund przed końcem James trafił za trzy i Bulls prowadzili różnicą już tylko dwóch punktów (104:102). Trzy sekundy przed końcem Mo Williams zaliczył swoje piąte celne trafienie za trzy i było już tylko 107:106. Faulowany Luol Deng spudłował drugi rzut wolny i goście mieli szansę na zwycięstwo, ale rzut rozpaczy Anthony'ego Parkera z połowy boiska, był daleki od celu.. Mecz numer cztery w niedzielę o godz. 21.30 polskiego czasu.

Na Zachodzie ekipa Phoenix Suns odzyskała przewagę własnego parkietu, pokonując na wyjeździe Portland Trail Blazers108:89.

"Słońca" objęły prowadzenie 2-1 w rywalizacji do czterech wygranych.

Najlepszym zawodnikiem zespołu z Phoenix był Jason Richardson - 42 pkt. To właśnie on poprowadził Phoenix do zwycięstwa w tym meczu i wyjścia na prowadzenie w całej serii. J-Rich zdobył aż 42 pkt (trafił m.in. 8 trójek). Zawodnicy z Portland chyba za bardzo skupili się na wyłączeniu Stoudemire'a i Nasha, przez co taki Richardson miał sporo łatwych pozycji. Tym występem pobił on swój punktowy rekord w Playoffs. Poprzedni wynosił 30 pkt i ustanowił go w 2007 roku podczas zwycięskiego meczu I rundy z Dallas Mavericks. Wtedy grał jeszcze w barwach Golden State Warriors. Niewiele brakowało, żeby Richardson pobił lub chociaż wyrównał swój ogólny rekord punktowy na parkietach NBA. W 2006 roku, grając w Warriors rzucił 44 "oczka" przeciwko Miami Heat. "Wojownicy" oczywiście wygrali tamten mecz.

Więcej o NBA na naszym blogu! Dyskutuj!

Konferencja Wschodnia - I runda playoffs

Mecz nr 3

Chicago Bulls - Cleveland Cavaliers 108:106

(stan rywalizacji w serii: 2-1 dla Cavaliers)

Konferencja Zachodnia - I runda playoffs

Mecze nr 3

Portland Trail Blazers - Phoenix Suns 89:108

(stan rywalizacji w serii: 2-1 dla Phoenix)

Oklahoma City Thunder - Los Angeles Lakers 101:96

(stan rywalizacji w serii: 2-1 dla Lakers)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje