Reklama

Reklama

Popis Parkera, Bulls przegrały po dogrywce

Koszykarze San Antonio Spurs pokonali w sobotnim meczu NBA zespół Atlanta Hawks 93:98. Było to czwarte zwycięstwo z rzędu tej drużyny. Ich rywali, bardziej niż porażka, martwią obecnie problemy kadrowe.

Półtorej godziny przed rozpoczęciem tego spotkania przedstawiciele "Jastrzębi" poinformowali, że do końca sezonu nie zagra Lou Williams. Sobotnie badania potwierdziły, że 26-letni rozgrywający zerwał więzadła w prawym kolanie podczas piątkowego pojedynku z Brooklyn Nets.

- Utrata takiego zawodnika to dla nas katastrofa - ze smutkiem zakomunikowali trener ekipy z Atlanty Larry Drew.

W trzeciej kwarcie meczu ze Spurs kostkę skręcił z kolei, grający na tej samej pozycji co Williams, Devin Harris.

Spotkanie w San Antonio było popisem Tony'ego Parkera. 30-letni Francuz zdobył 23 punkty (z czego 10 w ostatnich 12 minutach) i miał 12 asyst. Kolegę z drużyny komplementował m.in. odpoczywający tego dnia Tim Duncan.

Reklama

- On stale się rozwijał przez ostatnie lata, czego efekt obejrzeliśmy dziś, w niesamowitej w jego wykonaniu, końcówce spotkania. Będąc na parkiecie, trudno dostrzec wszystkie jego zagrania. Kiedy jednak obserwujesz go z trybun, to jesteś naprawdę pod wrażeniem - chwalił skrzydłowy Spurs.

Trzeci mecz z rzędu Bulls rozstrzygnięty został dopiero w dogrywce. O ile dwa poprzednie zakończyły się zwycięstwem "Byków", to tym razem koszykarze z Chicago musieli uznać wyższość rywali. Zespół Toma Thibodeau przegrał z Memphis Grizzlies 82:85.

Drużyna z Chicago przegrywała różnicą aż 17 punktów, ale zdołała doprowadzić do remisu w regulaminowym czasie gry. Dogrywka zaczęła się po myśli Grizzlies, którzy zdobyli pierwsze sześć punktów. Niespełna pięć sekund przed końcem wynik ustalił Jerryd Bayless.

Liderem zwycięskiej ekipy był Marc Gasol - 19 pkt. W zespole rywali, którzy rozegrali trzeci mecz w ciągu czterech dni, widać było brak kontuzjowanego Luol Denga.

Mimo słabej skuteczności rzutowej (36,6 procent) Los Angeles Clippers pokonali Washington Wizards 94:87. Było to 24 zwycięstwo ekipy z Miasta Aniołów w 27 pojedynkach tych drużyn. Wybrany najlepszym zawodnikiem ligi w grudniu Chris Paul zdobył 22 pkt i miał 11 asyst. Wizards, którzy co prawda wygrali swoje cztery poprzednie spotkania, nie mogą pochwalić się dobry bilansem - 8-30.

Najwyższą skuteczność w sezonie (57 procent) zanotowali zaś zawodnicy New Orleans Hornets, którzy mimo tego przegrali u siebie z Golden State Warriors 112:116. Najlepszy wynik w sezonie miał Klay Thompson - 29 pkt. W końcówce celnością przy rzutach wolnych popisał się Jarrett Jack, który poprzednie dwa lata grał w Hornets.

Sobotnie wyniki:

Charlotte Bobcats - Sacramento Kings          93:97

Atlanta Hawks - San Antonio Spurs             93:98

New Orleans Hornets - Golden State Warriors  112:116

Minnesota Timberwolves - Houston Rockets      92:79

Utah Jazz - Cleveland Cavaliers              109:98

Portland Trail Blazers - Milwaukee Bucks     104:110

Los Angeles Clippers -  Washington Wizards    94:87

Chicago Bulls - Memphis Grizzlies             82:85 (po dogrywce)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje