Reklama

Reklama

Noc w NBA: Przeklęte miejsce Lakers

The Palace of Auburn Hills - hala na przedmieściach Detroit pozostaje przeklętym miejscem dla Kobe'ego Bryanta i spółki.

Lakers ostatni raz wygrali w "pałacu"... 8 stycznia 2002 roku, a później były już same porażki, w tym te bardzo bolesne w NBA Finals 2004. Także minionej nocy podopieczni Phila Jacksona nie sprostali "Tłokom", ulegając gospodarzom 78:93.

Reklama

Już pierwszą kwartę zespół z Motown (piąte zwycięstwo z rzędu) wygrał różnicą 11 punktów, a później już tylko pilnował przewagi. Znów błysnął Chris Webber, zdobywając 18 "oczek" oraz notując 11 zbiórek i cztery asysty. - On jest fenomenalny jeśli chodzi o podania - stwierdził Kobe Bryant (18 pkt, 5/13 z gry, 8 strat!). - Fajnie się go ogląda, gorzej gdy akurat musisz grać przeciwko niemu.

Ale mecz!

Tym razem amerykańska stacja TNT, która prezentuje co tydzień dwa czwartkowe mecze, miała pecha, bowiem najciekawsze było jedyne niepokazywane przez nią starcie tego wieczoru. W Oklahoma City gracze Hornets wygrali z Milwaukee Bucks 109:101 po dwóch dogrywkach.

Desmond Mason zdobył 24, a David West dodał 21 punktów, prowadząc do zwycięstwa gospodarzy. Ruben Patterson rzucił 28 "oczek" dla "Kozłów", ale nie uratował ich od ósmej z rzędu wyjazdowej porażki.

- Jest w nas trochę twardości - przyznał Byron Scott, którego podopieczni w trwającym sezonie nie przegrali jeszcze dogrywki (bilans 4-0). - Mamy serce do gry.

To był jego wieczór...

Kevin Martin jest głównym powodem tego, iż "Królowie" grają coraz lepiej. Potwierdził to w "domowym" pojedynku z Chicago Bulls, zdobywając 29 punktów i trafiając 9 z 16 rzutów z gry. Ekipa z Sacramento wygrała czwarty mecz z rzędu.

Po końcowej syrenie

- Wszystko co trzeba zrobić, to wygrać jednym punktem i nieważne ładnie, czy brzydko. Liczy się tylko zwycięstwo - powiedział Chris Paul, który zdobył 14 punktów i zapisał na swoim koncie 10 asyst w wygranym przez "jego" Hornets meczu z Bucks.

Wyniki meczów z 8 stycznia

Detroit Pistons - Los Angeles Lakers 93:78

Detroit: Tayshaun Prince 20, Rasheed Wallace 18, Chris Webber 18, Richard Hamilton 16, Chauncey Billups 6, Lindsey Hunter 6, Carlos Delfino 5, Antonio McDyess 4.

Los Angeles: Kobe Bryant 18, Ronny Turiaf 13, Lamar Odom 12, Smush Parker 11, Jordan Farmar 10, Maurice Evans 7, Andrew Bynum 5, Vladimir Radmanovic 2.

N.O./Okl. City Hornets - Milwaukee Bucks 109:101 po dwóch dogr.

New Orleans: Desmond Mason 24, David West 21, Chris Paul 14, Devin Brown 12, Bobby Jackson 12, Tyson Chandler 11, Linton Johnson 10, Hilton Armstrong 5.

Milwaukee: Mo Williams 30, Ruben Patterson 28, Charlie Bell 14, Andrew Bogut 10, Earl Boykins 10, Charlie Villanueva 7, David Noel 2.

Sacramento Kings - Chicago Bulls 86:77

Sacramento: Kevin Martin 29, Mike Bibby 21, Ron Artest 10, Shareef Abdur-Rahim 7, Brad Miller 7, Corliss Williamson 5, John Salmons 4, Francisco Garcia 3.

Chicago: Luol Deng 20, Kirk Hinrich 18, Chris Duhon 9, Ben Gordon 7, Tyrus Thomas 7, Ben Wallace 6, Malik Allen 4, Michael Sweetney 4, P.J. Brown 2.

Dowiedz się więcej na temat: Chicago | detroit | NBA | lakers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje