Reklama

Reklama

Noc w NBA: Baron-egzekutor

Kto wie, czy nie był to jeden z ostatnich meczów Barona Davisa w Golden State Warriors. Jeśli tak, to jedno jest pewne: kibice z Oakland zapamiętają go bardzo dobrze!

Davis, który - jak głoszą plotki - może być wkrótce wymieniony za Allena Iversona, zdobył 34 punkty, prowadząc gospodarzy do zwycięstwa nad Houston Rockets 109:107.

Reklama

Tymczasem, wycofaną od 1 stycznia z gry piłkę Spaldinga będzie mógł oddać firmie także każdy kibic i dostanie za nią zwrot kosztów - cena (100 dol. i koszty przesyłki (15 dol.). - Chcemy by koszykarze wraz z firmą Spalding opracowali doskonałą piłkę. Z tego konkretnego modelu byli jednak bardzo niezadowoleni - powiedział komisarz NBA David Stern.

Ale mecz!

Niewielu dawało Bobcats szansę na zwycięstwo z Magic, ale z drugiej strony trudno powiedzieć, by w tak długim sezonie regularnym jakikolwiek rezultat mógł być nazwany sensacyjnym.

W Charlotte do zwycięstwa gospodarzy (99:89) poprowadzili Sean May i Adam Morrison. Dwaj młodzi gracze weszli z ławki i zdobyli wspólnie 54, czyli grubo ponad połowę całej zdobyczy Bobcats.

To był jego wieczór...

Wracamy do Oakland, gdzie Baron Davis (34 pkt) przegrał strzelecki pojedynek z Yao Mingiem (38 pkt), ale wygrał mecz dla Warriors trafiając wówczas, gdy było to najbardziej potrzebne.

Rozgrywający gospodarzy trafił "daleki" rzut za trzy na 1,2 s przed końcem, a Yao spudłował dwa razy w końcowych sekundach. Po pierwszym pudle gracza z ChRL, Davis zdobył wspomniane punkty. Piłka nie wpadła do kosza również po desperackiej próbie Yao równo z syreną.

Po końcowej syrenie

- San Antonio Spurs to jeden z najlepszych zespołów w lidze, jeśli nie najlepszy. Trzeba grać koszykówkę bliską perfekcji, by ich pokonać. Oni sami nie przegrają - powiedział szkoleniowiec Hornets, którzy przegrali u siebie z ekipą z Teksasu 77:103.

To był drugi w tym sezonie (z sześciu zaplanowanych) mecz "Szerszeni" w Nowym Orleanie, gdzie wracają na stałe w przyszłym sezonie. Tym razem wszystkie miejsca nie było zapełnione, może i dobrze...

Wyniki meczów z 14 grudnia

Charlotte Bobcats - Orlando Magic 99:89

Charlotte: Sean May 32, Adam Morrison 22, Emeka Okafor 13, Raymond Felton 12, Gerald Wallace 12, Brevin Knight 8.

Orlando: Keyon Dooling 20, Travis Diener 16, Carlos Arroyo 13, Dwight Howard 10, Trevor Ariza 7, Darko Milicic 6, Bo Outlaw 6, J.J. Redick 5, Tony Battie 3, Pat Garrity 3.

New Orleans Hornets - San Antonio Spurs 77:103

New Orleans: Rasual Butler 17, Desmond Mason 16, Jannero Pargo 9, Marc Jackson 8, Linton Johnson 8, Cedric Simmons 7, Chris Paul 6, Hilton Armstrong 4, Brandon Bass 2.

San Antonio: Manu Ginobili 24, Tony Parker 19, Tim Duncan 11, Beno Udrih 10, Matt Bonner 9, Michael Finley 7, Fabricio Oberto 7, Brent Barry 5, Jackie Butler 4, Francisco Elson 4, Bruce Bowen 3.

Golden State Warriors - Houston Rockets 109:107

Golden State: Baron Davis 34, Monta Ellis 17, Andris Biedrins 15, Mike Dunleavy 14, Mickael Pietrus 11, Adonal Foyle 8, Matt Barnes 7, Keith McLeod 3.

Houston: Yao Ming 38, Luther Head 26, Rafer Alston 19, Shane Battier 12, Juwan Howard 6, Bonzi Wells 4, Chuck Hayes 2.

Dowiedz się więcej na temat: mecz | houston | Warriors | NBA | baron

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje