Reklama

Reklama

Nieudany mecz Gortata. Wygrana Suns po dogrywce

Marcin Gortat zdobył sześć punktów, a jego Phoenix Suns pokonali na własnym parkiecie New Orleans Hornets 111:108 po dogrywce. "Słońca" poprawiły swój bilans w koszykarskiej lidze NBA - mają teraz sześć zwycięstw i siedem porażek.

Nie był to udany występ dla polskiego środkowego. Mimo że mecz kończył się w przedłużonym czasie, grał tylko 24 minuty, najkrócej w tym sezonie i zabrakło go na parkiecie w decydujących fragmentach.

Gortat trafił dwa z pięciu rzutów z gry i dwa z trzech wolnych, miał pięć zbiórek (cztery w obronie) - najmniej w tym sezonie oraz przechwyt i faul. Zanotował najgorszy w zespole wskaźnik "plus-minus" - gdy przebywał na parkiecie drużyna przegrała ten fragment różnicą 26 punktów.

Trener Alvin Gentry w tym meczu bardziej ufał zmiennikowi Polaka Jermaine'owi O'Nealowi. 34-letni środkowy grał 29 minut, zdobył w tym czasie 13 pkt, miał 11 zbiórek, dwa bloki i uzyskał najlepszy wskaźnik - plus 29.

Reklama

Najwięcej punktów dla Phoenix zdobyli Markieff Morris - 23 i 7 zbiórek, Goran Dragic - 20, 8 asyst i 3 przechwyty oraz rezerwowy P.J. Tucker - 15 i 7 zbiórek.

Najskuteczniejszymi w zespole gości byli Ryan Anderson, w przeszłości kolega Gortata w Orlando Magic, który ustanowił rekord sezonu - 32 pkt (w tym osiem celnych "trójek") i 11 zbiórek, Wenezuelczyk Greivis Vasquez - 25 i 14 asyst (także rekordy sezonu) oraz Al-Farouq Aminu - 16.

Hornets grali bez swojego czołowego strzelca i zbierającego, kontuzjowanego silnego skrzydłowego Anthony'ego Davisa, wybranego w tegorocznym drafcie z numer 1.

Gortat rozpoczął od spudłowania spod kosza i z półdystansu dwóch pierwszych rzutów w spotkaniu. Poprawił się za trzecim razem, trafiając po dwójkowej akcji z Goranem Dragicem. To był jedyny jego celny rzut z gry z pięciu, jakie oddał w pierwszej kwarcie. Potem, w momentach, kiedy zespół w spektakularny sposób odrabiał straty, siedział na ławce.

Suns od początku mieli problemy. Rywale szybko uzyskali prowadzenie i powiększali je. W połowie trzeciej kwarty ich przewaga wzrosła aż do 19 punktów (74:55) i wtedy zaczęła się pogoń gospodarzy. M.in. po trzech celnych rzutach z dystansu Dragica, który w sześć i pół minuty zdobył 12 punktów, i "trójce" Tuckera tuż przed syreną Hornets prowadzili już tylko 81:77.

W czwartej kwarcie Suns nie przestawali trafiać. Zza łuku nie mylił się Jared Dudley, z półdystansu Luis Scola i gospodarze wyszli w jej połowie na prowadzenie 94:83.

Gortat wrócił do gry na 4.53 przed końcem spotkania, przy stanie 96:89. Przydał się w kilku akcjach, gdy rywale zbliżyli się na 98:95. Najpierw miał zbiórkę w ataku, zbijając piłkę do Dragica, który zdobył punkty. Po chwili pod własną tablicą uniemożliwił skuteczny rzut Robinowi Lopezowi, w minionym sezonie swojemu zmiennikowi w zespole Phoenix.

Po kolejnej "trójce" Dudleya było 103:95 i tylko 1.37 min do końca regulaminowego czasu gry. Rywale zdołali jednak doprowadzić do remisu 103:103 na 17,8 sekundy przed syreną. Na ostatnią akcję meczu, która zresztą nie przyniosła punktów drużynie Phoenix, Gortat został zastąpiony przez O'Neala.

Polak pozostał już na ławce przez całą dogrywkę, w której zespół Phoenix, dzięki punktom Dragica, Morrisa i walecznego Tuckera nie pozwolił sobie odebrać zwycięstwa.

Suns z bilansem sześciu zwycięstw i siedmiu porażek zajmują 11. miejsce w Konferencji Zachodniej. Czeka ich teraz najdłuższa w sezonie seria sześciu spotkań wyjazdowych. W niedzielę zagrają z Philadelphia 76ers, a potem z Cleveland Cavaliers (wtorek), Detroit Pistons (środa), Toronto Raptors (piątek), New York Knicks (2 grudnia) i Memphis Grizzlies (4 grudnia).

Wyniki piątkowych meczów:

Charlotte Bobcats - Atlanta Hawks                 91:101

Orlando Magic - Cleveland Cavaliers              108:104

Boston Celtics - Oklahoma City Thunder           108:100

Brooklyn Nets - Los Angeles Clippers              86:76

Detroit Pistons - Toronto Raptors                 91:90

Indiana Pacers - San Antonio Spurs                97:104

Memphis Grizzlies - Los Angeles Lakers           106:98

Houston Rockets - New York Knicks                131:103

Denver Nuggets - Golden State Warriors           102:91

Utah Jazz - Sacramento Kings                     104:102

Phoenix Suns - New Orleans Hornets               111:108 - po dogrywce

Portland Trail Blazers - Minnesota Timberwolves  103:95

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL