Reklama

Reklama

Nieskuteczny Gortat. Porażka Wizards z 76ers

Marcin Gortat zdobył sześć punktów i miał dwie zbiórki w przegranym przez Washington Wizards wyjazdowym meczu NBA z Philadelphia 76ers 113:118.

Koszykarze ze stolicy w obecnym sezonie ligi NBA mają jedenaście zwycięstw i dziesięć porażek.

Gortat na parkiecie przebywał 21 minut. Trafił trzy z siedmiu rzutów z gry oraz spudłował oba wolne. Jego dorobek uzupełniają dwie zbiórki, jeden blok i jedna asysta. Popełnił także dwa faule. Nieco dłużej grał zmiennik polskiego środkowego Ian Mahinmi, ale spisał się podobnie. Francuz uzyskał osiem punktów. Obu słabo wychodziło bronienie własnego kosza. Filadelfijczycy mieli aż 21 zbiórek w ataku.

"Czarodzieje", którzy muszą sobie radzić bez kontuzjowanego lidera Johna Walla, prowadzili tylko przez moment na początku spotkania. Później inicjatywa należała do gospodarzy, a w trzeciej kwarcie ich przewaga sięgnęła 24 punktów.

Reklama

Przyjezdnym ze stolicy nie można odmówić woli walki. Mimo takiej straty, w ostatniej kwarcie robili wszystko, aby odwrócić losy meczu. Ich taktyką było m.in. celowe faulowanie Bena Simmonsa. 21-letni Australijczyk jest bowiem jednym z zawodników najgorzej wykonujących w NBA rzuty wolne.

Wizards byli blisko osiągnięcia celu. Na 3.35 min przed ostatnią syreną przegrywali już tylko 97:100. Na więcej 76ers im jednak nie pozwolili. Simmons ostatecznie na linii stawał aż 29 razy, a trafił w 15 próbach. Spotkanie zakończył z dorobkiem 31 pkt, co jest jego rekordem kariery. Do tego miał 18 zbiórek.

Dla pokonanych najwięcej punktów - 22 - uzyskał rezerwowy Kelly Oubre Jr.

Wizards w tabeli Konferencji Wschodniej zajmują ósme miejsce. Kolejny mecz rozegrają już w piątek, we własnej hali, z wiceliderem Detroit Pistons (14-6). Prowadzą koszykarze Boston Celtics (18-4), którzy minionej nocy nie grali.

Na Zachodzie z bilansem 17-4 przewodzą Houston Rockets. Teksańczycy bez większych problemów pokonali u siebie Indianę Pacers 118:97. Tradycyjnie w ich szeregach prym wiódł James Harden. Słynny brodacz na swoim koncie zapisał 29 pkt, 10 asyst i osiem zbiórek.

Na razie efektu nie przyniosło zwolnienie trenera Memphis Grizzlies Davida Fizdale'a. Zespół doznał w środę dziewiątej porażki z rzędu. Tym razem na wyjeździe uległ San Antonio Spurs 95:104, a gospodarzy do triumfu poprowadził LaMarcus Aldridge, który zdobył 41 pkt.

Dziesiątej kolejnej przegranej uniknęli natomiast koszykarze Orlando Magic. Czarną serię przerwali wygrywając u siebie z Oklahoma City Thunder 121:108. Aaron Gordon zdobył dla nich 40 pkt, a wśród gości na wyróżnienie zasługuje Russell Westbrook - 37 pkt, 11 zbiórek oraz po pięć asyst i przechwytów.

Wyniki środowych meczów:

Dallas Mavericks - Brooklyn Nets              104:109

Detroit Pistons - Phoenix Suns                131:107

Houston Rockets - Indiana Pacers              118:97

Los Angeles Lakers - Golden State Warriors    123:127 (po dogrywce)

New Orleans Hornets - Minnesota Timberwolves  102:120

New York Knicks - Miami Heat                  115:86

Orlando Magic - Oklahoma City Thunder         121:108

Philadelphia 76ers - Washington Wizards       118:113

San Antonio Spurs - Memphis Grizzlies         104:95

Toronto Raptors - Charlotte Hornets           126:113

Tabele ligi NBA

Eastern Conference
Atlantic Division
1.Boston Celtics
2.Philadelphia 76ers
3.Toronto Raptors
4.Brooklyn Nets
5.New York Knicks
Zobacz pełną tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL