Reklama

Reklama

Nieskuteczny Gortat, brak Nasha i 17. porażka Suns

Marcin Gortat zdobył 10 punktów i miał 14 zbiórek w przegranym wyjazdowym meczu NBA Phoenix Suns z Denver Nuggets 92:109. To 17. porażka "Słońc" w sezonie. Polak grzeszył nieskutecznością, trafił jedynie cztery z 13 rzutów.

Polski koszykarz przebywał na parkiecie niespełna 33 minuty. Miał trzy asysty, przechwyt i blok.

Najlepszym zawodnikiem w ekipie z Arizony był rezerwowy Markieff Morris - 21 pkt. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Arron Afflalo - 20 pkt.

W zespole Suns wyraźnie było widać brak jednego z najlepszych graczy Steve'a Nasha. - Dzięki temu od początku byliśmy w lepszej sytuacji - przyznał trener z Denver George Karl.

Zespół z Phoenix zajmuje dopiero 13. miejsce w Konferencji Zachodniej z bilansem 12 zwycięstw i 17 porażek.

Reklama

Trzecią wyjazdową wygraną z rzędu odnieśli Miami Heat, którzy pokonali Indiana Pacers 105:90.

Zespół z Florydy po dwóch kwartach prowadził z Pacers 29 punktami, a jego lider LeBron James zdobył 23 pkt, zaliczył dziewięć zbiórek i siedem asyst.

- W naszym zespole jest odpowiednia chemia i czuję, że w każdym kolejnym meczu możemy grać jeszcze lepiej. We wtorek mieliśmy aż 17 asyst, co rzadko się zdarza. Poza tym przechwycaliśmy i broniliśmy, to dlatego w tej chwili jesteśmy nie do pokonania. Pokazaliśmy, że jesteśmy grupą profesjonalistów - ocenił James.

Miami jest pierwszą drużyną od 1979 roku, której udało się wygrać trzy mecze na wyjeździe w ciągu trzech wieczorów.

Liderzy Konferencji Wschodniej Chicago Bulls pokonał Sacramento Kings 121:115. W ekipie "Byków" najlepszy był Luol Deng - 23 pkt, siedem zbiórek, jedenaście asyst.

- To zawodnik, który drużynie daje to, co w danej chwili jest jej potrzebne. Jeśli brakuje nam punktów, on rzuca, jeśli nie radzimy sobie w obronie, on do niej przechodzi. Jest liderem w każdym calu - ocenił Denga trener Bulls Tom Thibodeau.

Legitymujący się z kolei najlepszym bilansem w całej lidze Oklahoma City Thunder pokonali Utah Jazz 111:85. Bohaterem spotkania został James Harden - 22 pkt, 5 asyst i cztery zbiórki.

- To trzeci mecz w ciągu trzech dni i wszystkim brakuje już sił. Nie potrafiliśmy przeciwstawić się dobrze dysponowanym koszykarzom z Oklahomy. Jestem przekonany, że zawodnikom jest potrzebny przede wszystkim odpoczynek i wówczas wszystko wróci do normy - powiedział szkoleniowiec Utah Ty Corbin.

Wtorkowe wyniki:

Toronto Raptors - New York Knicks 87: 90

Indiana Pacers - Miami Heat 90:105

Detroit Pistons - San Antonio Spurs 95: 99

Chicago Bulls - Sacramento Kings 121:115

Memphis Grizzlies - Houston Rockets 93: 83

Oklahoma City Thunder - Utah Jazz 111: 85

Denver Nuggets - Phoenix Suns 109: 92

Portland Trail Blazers - Washington Wizard 109:124

Los Angeles Lakers - Atlanta Hawks 86: 78

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama