Reklama

Reklama

Nets czy Cavs?

New Jersey Nets i Cleveland Cavaliers wciąż walczą o miejsce dające im awans do playoffs. We wtorek obie drużyny wygrały swoje mecze i o tym, która z nich awansuje do fazy zasadniczej zadecydują spotkania z 20 kwietnia, ostatniego dnia sezonu zasadniczego.

Nets, prowadzeni przez Jasona Kidda, pokonali na własnym parkiecie Washington Wizards 109:101, a "Kawalerzyści" wygrali w Gund Arena z Boston Celtics 100:86. W środę obie ekipy zagrają na wyjazdach. Nets w Bostonie, a Cavaliers w Toronto. Na razie na pozycji dającej awans do playoffs są podpieczni Lawrence'a Franka.

Reklama

Kidd był we wtorek nie do zatrzymania. 35 punktów, osiem zbiórek, osiem asyst i pięć przechwytów mówią same za siebie. Wspomagał go Vince Carter, który zdobył 26 "oczek" i zanotował dziewięć asyst. Nets notują fantastyczny finisz w sezonie regularnym, wygrali 14 z ostatnich 18 spotkań i są bardzo blisko playoffs. Wystarczy, że w środę pokonają "Celtów".

Cavaliers także jeszcze mają nadzieję, że nie będą musieli udawać się na wcześniejsze wakacje. We wtorek odprawili z kwitkiem zespół z Bostonu, choć trochę sprawę ułatwił im coach tej drużyny. Doc Rivers w czwartej kwarcie postawił na młodych graczy, a poczynaniom kolegów z ławki przyglądali się m.in. Paul Pierce i Antoine Walker. Poza tym każdy z graczy "Celtów" przebywał na parkiecie przynajmniej przez 11 minut. - Dla wielu naszych młodych zawodników atmosfera wtorkowego meczu przypominała tę z playoffs - powiedział Rivers i dodał, że w środę w meczu z Nets zamierza powtórzyć ten sam manewr z grą wszystkich koszykarzy po kilkanaście minut. - Myślę, że tak będzie uczciwie - przyznał szkoleniowiec drużyny z Bostonu.

Chicago Bulls po dramatycznej końcówce wygrali w United Center z New York Knicks 92:91. Zwycięstwo podopiecznym Scotta Skilesa zapewnił debiutant Ben Gordon, który trafił na 5,8 s przed końcem spotkania. W odpowiedzi probował jeszcze ratować sytuację Jamal Crawford, ale jego rzut równo z syreną był niecelny. Liderem "Byków" był we wtorek Kirk Hinrich, który zdobył 34 punkty, a dzięki temu zwycięstwu i porażce Wizards drużyna z Chicago zapewniła sobie czwarte miejsce po sezonie zasadniczym, i tym samym przystąpi do meczów z ekipą z Waszyngtonu, w pierwszej rundzie playoffs, z przewagą własnego parkietu. - To wspaniałe. Jestem bardzo dumny z chłopaków - powiedział Skiles, który jest jednych z kandydatów do nagrody trenera sezonu.

- Tak, możemy być dumni, ale wciąż musimy pozostać głodni sukcesu - awans do playoffs nie może nas zadowolić - stwierdził Hinrich.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 19 kwiernia

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | New Jersey | awans | cavaliers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje