Reklama

Reklama

Nelson odszedł, Mavs wygrali

To był ważny dzień dla Dallas Mavericks. Swoje rozstanie z NBA ogłosił popołudniu Don Nelson, a kilka godzin później w swoim oficjalnym debiucie jako pierwszy szkoleniowiec zwycięstwo odniósł Avery Johnson - Mavs pokonali u siebie Bobcats 104:93.

Po raz dwunasty z rzędu ze zwycięstwa cieszyli się natomiast gracze Miami Heat, którzy pewnie wygrali na własnym parkiecie z New York Knicks 97:82.

Reklama

Wróćmy jednak do Dallas, gdzie Dirk Nowitzki pomógł "nowemu" trenerowi w odniesieniu zwycięstwa. Dla precyzji trzeba jednak dodać, że Johnson prowadził już zespół w styczniu (bilans 7-3) oraz w ubiegłym tygodniu. W pierwszym przypadku Nelson, który na konferencji prasowej stwierdził, że ekipa z Dalla potrzebuje "nowego głosu", przechodził rehabilitację po operacji ramienia, a w drugim musiał opiekować się chorą żoną.

Dla 64-letniego Nelsona, który nadał będzie pracował z Mavs jako konsultant, był to ósmy sezon pracy w American Airlines Center. ten niezwykle doświadczony szkoleniowiec wygrał w swojej karierze aż 1190 meczów, ustępując pod tym względem na liście wszech czasów tylko Lenny'emu Wilkensowi.

Wspomniany wcześniej Nowitzki zdobył 33 punkty, trafiając 12 z 20 rzutów z gry. Niemca punktowo wspomagali Jason Terry (18 pkt) i Marquis Daniels (17 pkt), a najlepszy strzelcem w zespole z Charlotte był Keith Bogans - 27 "oczek".

Zmiana trenera na pewno nie grozi drużynie z Miami. W sobotni wieczór Heat odnieśli 15 zwycięstwo z rzędu na własnym parkiecie, pokonując Knicks 97:82. Klasą dla siebie był Shaquille O'Neal, który uzyskał 33 punkty, przy okazji zapisując na swoim koncie także 17 zbiórek. Podopieczni Stana Van Gundy'ego nie doznali "domowej" porażki od 21 stycznia, kiedy to ulegli po dogrywce w starciu z Indiana Pacers.

Stephon Marbury uzyskał 23 punkty i zaliczył 7 asyst, a Jamal Crawford dodał 20 "oczek: dla nowojorczyków, którzy przegrali po raz trzeci w ostatnich czterech występach.

Maciej Lampe, podobnie jak w piątkowym meczu w Chicago, także i w sobotę przed własną publicznością w Nowym Orleanie wystąpił na parkiecie przez cztery minuty. Wykonał jeden niecelny rzut z dystansu i zaliczył jedną asystę.

New Orleans Hornets przegrali z najlepszym zespołem z Boston Celtics (38 zwycięstw i 29 porażek) 100:113 i nadal zajmują ostatnie miejsce w Southwest Division mając 15 wygranych i 50 porażek.

W barwach Celtics, którzy zanotowali siódmą wygraną z rzędu, wyróżnili się Ricky Davis (27 pkt), Paul Pierce (23), Gary Payton (15) i Antoine Walker (18), natomiast w szeregach gospodarzy J.R. Smith (21 pkt).

Orlando Magic, mimo braku w drużynie Steve Francisa ukaranego bezterminowym zawieszeniem za piątkową scysję z fotoreporterem, wygrali na wyjeździe w Portland z Trail Blazers 97:92.

Dogrywka rozstrzygnęła o losach jednego z sobotnich meczów w którym Los Angeles Clippers przegrali we własnej hali z wiceliderem Pacific Division - Sacramento Kings 107:111.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 19 marca

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | wygraj | Johnson | szkoleniowiec | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje