Reklama

Reklama

NBA - znakomita seria San Antonio Spurs

Koszykarze San Antonio Spurs w niedzielnym meczu NBA pokonali na własnym parkiecie Phoenix Suns 107:91. Obrońcy tytułu cieszyli się z jedenastego zwycięstwa z rzędu. W tabeli Konferencji Zachodniej awansowali na drugie miejsce.

"Ostrogi" do zwycięstwa poprowadził Tim Duncan. Prawie 39-letni skrzydłowy zapisał na swoim koncie 22 pkt i 10 zbiórek.

Podopieczni trenera Gregga Popovicha prezentują się w ostatnich tygodniach wyśmienicie. Wygrali 21 z 24 meczów.

"Nie oglądamy się na innych, po prostu gramy swoje. Zobaczymy jak daleko nas to zaprowadzi" - powiedział szkoleniowiec.

Spurs mają na koncie 55 zwycięstw i 26 porażek. Ostatni mecz w sezonie regularnym rozegrają w środę na wyjeździe z New Orleans Pelicans.

Pelicans (43-37) toczą korespondencyjny pojedynek z Oklahoma City Thunder (43-37) o ósme miejsce na zachodzie, ostatnie dające prawo gry w fazie play off. W niedzielę obie drużyny przegrały.

Reklama

Pelicans ulegli w Teksasie Houston Rockets 114:121. Natomiast Thunder przegrali na wyjeździe z Indiana Pacers 104:116.

Thunder do zwycięstwa nie wystarczył świetny występ Russella Westbrooka. 26-letni rozgrywający ustanowił rekord kariery, zdobywając 54 punkty. Wśród gospodarzy najlepszy był C.J. Miles - 30 pkt.

"Każdej nocy daję z siebie więcej, niż ktokolwiek inny w tej lidze. Dopóki moim kolegom z drużyny nie będzie to przeszkadzało, nie zamierzam niczego zmieniać" - powiedział Westbrook pytany czy nie oddaje zbyt wielu rzutów. W niedzielę trafił w 21 z 43 prób.

Pacers (37-43) zajmują dziewiąte miejsce w Konferencji Wschodniej. Ósma ekipa Brooklyn Nets ma taki sam bilans. W niedzielę uległa w Milwaukee miejscowym Bucks (40-40) 73:96. Dzięki temu zwycięstwu "Kozły" zapewniły sobie grę w play off.

Postawa Bucks w obecnych rozgrywkach jest niespodzianką. W poprzednim sezonie byli najgorsi w całej lidze, wygrywając tylko 15 z 82 spotkań. Latem drużynę objął Jason Kidd. Świetny przed laty rozgrywający został pierwszym szkoleniowcem w historii, który w swoich dwóch pierwszych sezonach pracy trenerskiej do play off wprowadził dwie różne drużyny. W debiutanckim cyklu 2013/14 dokonał tego z Brooklyn Nets.

"Gra w play off była naszym celem od pierwszego dnia sezonu. Wszyscy w to uwierzyliśmy i udało nam się tego dokonać" - podkreślił skrzydłowy Bucks Giannis Antetokounmpo.

Na wschodzie blisko awansu do play off są koszykarze Boston Celtics (38-42). U siebie pokonali Cleveland Cavaliers (51-29) 117:78. Rozmiary zwycięstwa nad pretendentami do tytułu robią wrażenie, ale w drużynie gości zabrakło najlepszych zawodników. Odpoczywali LeBron James, Kyrie Irving i Kevin Love.

Wolne podstawowym graczom dał też Mike Budenholzer, szkoleniowiec Atlanta Hawks (60-20). Ich brak wykorzystała drużyna Marcina Gortata. Washington Wizards (46-34) wygrali we własnej hali 108:99. Polski środkowy zdobył 15 punktów i miał dziewięć zbiórek.

"Czarodzieje" zajmują piąte miejsce na wschodzie i w pierwszej rundzie play off zmierzą się albo z Toronto Raptors, albo z Chicago Bulls. Obie drużyny mają bilans 48-32, a w niedzielę nie grały.

Wyniki niedzielnych meczów w NBA:

Milwaukee Bucks - Brooklyn Nets            96:73

Boston Celtics - Cleveland Cavaliers      117:78

Detroit Pistons - Charlotte Hornets       116:77

Denver Nuggets - Sacramento Kings         122:111

Indiana Pacers - Oklahoma City Thunder    116:104

Washington Wizards - Atlanta Hawks        108:99

Houston Rockets - New Orleans Pelicans    121:114

San Antonio Spurs - Phoenix Suns          107:91

Los Angeles Lakers - Dallas Mavericks     106:120


Dowiedz się więcej na temat: San Antonio Spurs | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje