Reklama

Reklama

NBA: Washington Wizards - Portland Trail Blazers 98:108. Dobry mecz Gortata

Marcin Gortat rozegrał kolejny bardzo dobry mecz w NBA, ale jego Washington Wizards przegrali w poniedziałek w NBA u siebie z Portland Trail Blazers 98:108.

Marcin Gortat zdobył 16 punktów i miał 13 zbiórek. Polak uzyskał 19. w sezonie, a czwarte z rzędu, double-double.

Reklama

"Czarodzieje" wygrali z Blazers trzy ostatnie mecze we własnej hali, ale w spotkaniu rozgrywanym w dniu Martina Luthera Kinga nie mieli wiele do powiedzenia i ponieśli drugą kolejną porażkę w Verizon Center.

Gortat był najlepszym zawodnikiem zespołu, jego drugim strzelcem i najlepiej zbierającym spotkania. Rozpoczął mecz w wyjściowej piątce, grał 37 minut, trafił siedem z 10 rzutów z gry i dwa z trzech wolnych, miał 10 zbiórek w obronie i trzy w ataku, dwa bloki, dwie straty i trzy faule. Raz sam został zablokowany.

Najwięcej punktów dla Wizards zdobył Garrett Temple - 18. Bradley Beal dodał 16, a Gary Neal - 11. Nieefektywny tego dnia był lider zespołu John Wall. W poprzednim meczu z Boston Celtics zdobył najwięcej w sezonie 36 punktów, teraz tylko dziewięć (4/17 z gry, miał także 10 asyst).

W zwycięskim zespole wyróżnili się C.J. McCollum - 25 pkt (6/10 za trzy), Meyers Leonard - 18 i Allen Crabbe - 14. Środkowy Mason Plumlee miał 10 pkt i 11 zb.

Blazers, którzy od początku dyktowali warunki, zawdzięczają zwycięstwo bardzo dobrej skuteczności z dystansu. Trafili 17 z 31 rzutów za trzy punkty (55 procent), podczas gdy Wizards - 9/21 (43 proc.). "Czarodzieje" próbowali jednak walczyć. Na początku drugiej kwarty przegrywali już 17:34, ale potrafili odrobić straty.

W drugiej odsłonie, wygranej przez gospodarzy 40:27, polski środkowy zdobył 11 punktów, w tym dziewięć kolejnych w ciągu nieco ponad dwóch minut. Na początku trzeciej kwarty, po trzypunktowym rzucie Temple'a drużyna trenera Randy'ego Wittmana wyszła na prowadzenie 60:59. Jedyne w meczu, jak się okazało. Rywale w tej odsłonie trafili osiem z 10 rzutów z dystansu, a  w czwartej kwarcie ich przewaga wzrosła nawet do 24 punktów (106:82 na 8.04 min przed końcem). "Czarodzieje" mogli tylko zmniejszyć straty.

Z bilansem 19 zwycięstw i 21 porażek koszykarze z Waszyngtonu spadli na 11. miejsce w Konferencji Wschodniej.

Kolejne trzy spotkania również rozegrają na własnym parkiecie - w środę z Miami Heat, w sobotę z Utah Jazz i w poniedziałek z Boston Celtics.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama