Reklama

Reklama

NBA. W Toronto po sukcesie Raptors przestano demontować kosze

Władze Toronto zadecydowały, że kosze do gry w miejscach publicznych kanadyjskiej metropolii nie będą demontowane. Do tej pory codziennie po godzinie 18 dochodziło do zdejmowania obręczy i siatek. Koszykarze Raptors kilkanaście dni temu po raz pierwszy zostali mistrzami NBA.

Po sukcesie Raptors, którzy w finale play off pokonali obrońców tytułu Golden State Warriors 4-2, burmistrz kanadyjskiej metropolii John Tory oświadczył, że miasto będzie stawiać na koszykówkę i chce zachęcać młodzież do gry, zaś demontaż obręczy i siatek nie służy promocji tego sportu wśród najmłodszych.

Reklama

Prezydent klub Raptors Masai Ujiri był zaskoczony, gdy powiedziano mu, że mieszkańcy domagali się zdejmowania koszy ze względu na hałas i dochodzili swoich praw przed sądami. "Narzekano na hałas z boisk koszykówki? Naprawdę?!" - nie mógł uwierzyć Ujiri.

W mistrzowskiej paradzie na ulicach Toronto wzięło udział ponad milion osób, a tłumy ludzi niemal całkowicie sparaliżowały ruch w centrum miasta, m.in. zamknięto nawet trzy stacje metra.

Rywalizacja Raptors w finałach zjednoczyła fanów tej dyscypliny nie tylko w tym mieście, ale i całej Kanadzie. W trakcie decydującej fazy rywalizacji o mistrzostwo NBA w kraju powstało około 50 tzw. Stref Kibica. Toronto z mistrzostwa w najważniejszych północnoamerykańskich ligach cieszyło się po raz pierwszy od 1993 roku, kiedy w lidze MLB drugi raz z rzędu triumfowali miejscowi baseballiści Blue Jays.

Dowiedz się więcej na temat: toronto raptors

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje