Reklama

Reklama

NBA - trio San Antonio Spurs pobiło rekord

Znakomite trio San Antonio Spurs: Tim Duncan, Tony Parker oraz Manu Ginobili zanotowało 541. wspólne zwycięstwo. Stało się to w niedzielnym meczu NBA, w którym "Ostrogi" pokonały na wyjeździe Boston Celtics 95:87.

Dotychczasowymi rekordzistami byli Larry Bird, Kevin McHale i Robert Parish. W latach 1980-92 w barwach Boston Celtics wygrali 540 spotkań.

Duncan, Parker i Ginobili mają łącznie już 110 lat. Do Spurs trafili właśnie w takiej kolejności. Duncan w 1997 roku został wybrany z pierwszym numerem w drafcie, Francuz, mając 19 lat, zameldował się w Teksasie w 2001 roku, a Ginobili w 2002. Cały czas prowadzeni przez tego samego trenera, Gregga Popovicha, wywalczyli cztery tytuły mistrzowskie (2003, 2005, 2007 i 2014).

W niedzielę nie musieli zbyt dużo się napracować. Właściwy rytm łapie zakontraktowany latem LaMarcus Aldridge, który uzyskał 24 punkty, 14 zbiórek i pięć asyst. 19 "oczek" dołożył Kawhi Leonard. Słynne trio łącznie zdobyło 25 pkt.

Reklama

Trzecie zwycięstwa w swoich trzecich meczach obecnego sezonu odniosły drużyny Toronto Raptors i Oklahoma City Thunder. Kanadyjski zespół u siebie gładko pokonał Milwaukee Bucks 106:87, a Thunder, także na własnym parkiecie, nie dali szans Denver Nuggets, wygrywając 117:93.

Słabo grają na razie koszykarze Houston Rockets, którzy nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa. W poprzednim sezonie "Rakiety" dotarły do finału Konferencji Zachodniej, a ich lider - James Harden zajął drugie miejsce w głosowaniu na najbardziej wartościowego zawodnika (MVP).

Rockets doznali trzeciej porażki, przegrywając na wyjeździe z Miami Heat 89:109. Harden trafił tylko dwa z 15 rzutów. Jego skuteczność w obecnych rozgrywkach wynosi zaledwie 22,2 proc.

"Rzucam tak, jak zawsze rzucałem, ale piłka nie chce wpadać. Staram się o tym za dużo nie myśleć. To dopiero początek sezonu i mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży" - powiedział Harden.

Goście do przerwy prowadzili 63:44, ale w drugiej połowie zdobyli zaledwie 26 punktów. Heat do zwycięstwa poprowadził Hassan Whiteside. 26-letni środkowy uzyskał 25 pkt, trafiając 12 z 15 rzutów z gry. Miał także 15 zbiórek.

Niewiele skuteczniejszy od Hardena jest Kobe Bryant. Gwiazdor Los Angeles Lakers w tym sezonie trafia 31,4 proc. rzutów. Jego drużyna także ma bilans 0-3, a minionej nocy przegrała u siebie z Dallas Mavericks 93:103. Wśród gości najlepszy był Niemiec Dirk Nowitzki - 25 pkt (10/13 z gry) i dziewięć zbiórek.

Wyniki niedzielnych meczów NBA:

Boston Celtics - San Antonio Spurs        87:95

Charlotte Hornets - Atlanta Hawks         92:94

Chicago Bulls - Orlando Magic             92:87

Los Angeles Lakers - Dallas Mavericks     93:103

Miami Heat - Houston Rockets             109:89

Oklahoma City Thunder - Denver Nuggets   117:93

Toronto Raptors - Milwaukee Bucks        106:87



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL