Reklama

Reklama

​NBA. Toronto Raptors po raz pierwszy w sezonie nie zagrają z powodu koronawirusa

Mistrzowie NBA z 2019 roku Toronto Raptors po raz pierwszy w sezonie nie zagrają z powodu koronawirusa. Władze ligi przełożyły ich niedzielny mecz z Chicago Bulls. Kanadyjski klub był jednym czterech, które do tej pory nie miały problemu z zestawieniem składu.

Raptors nie mają ośmiu zdolnych do gry koszykarzy. Tym samym jedynymi drużynami, które rozegrały wszystkie swoje mecze są: obrońcy tytułu Los Angeles Lakers, ich lokalni rywale Clippers oraz Brooklyn Nets.

Reklama

Na kwarantannie przebywają w Raptors główny trener Nick Nurse, jego pięciu asystentów oraz kilku graczy, z grona których ujawniono nazwisko tylko Kameruńczyka Pascala Siakama.

48 godzin temu zespół z Toronto, który rozgrywa swoje mecze domowe w Tampie na Florydzie (z powodu zamknięcia granicy USA z Kanadą), pokonał Houston Rockets we "własnej" hali 122:111 bez trenera Nurse'a. 

Zastąpił go na ławce jeden z asystentów - Włoch Sergio Scariolo, który przed tygodniem prowadził reprezentację Hiszpanii w rozegranych w +bańce+ w Gliwicach spotkaniach eliminacji mistrzostw Europy.

Na razie nie wiadomo, czy Raptors bedą mogli rozegrać spotkania przed zaplanowanym na 7 marca Meczem Gwiazd w Atlancie.

Dowiedz się więcej na temat: NBA | toronto raptors | chicago bulls

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje