Reklama

Reklama

NBA. Stephen Curry wciąż czeka na rekord. Porażka Nets, świetny Jokić

W czwartkową noc odbyło się aż 13 koszykarskich potyczek w ramach rozgrywek NBA. Jednym z wydarzeń wieczoru była z pewnością zaskakująca porażka Brooklyn Nets, którzy ulegli Houston Rockets. Fantastyczny występ zaliczył Nikola Jokić, który - po pewnych trudach - doprowadził Nuggets do zwycięstwa nad Pelicans. Stephen Curry tymczasem zrobił kilka kolejnych kroków do rekordu wszech czasów w "trójkach'.

Trzeba uczciwie przyznać, że Houston Rockets przeszli w trakcie sezonu diametralną przemianę - po fatalnym i pełnym porażek początku rozgrywek "Rakiety" pod koniec listopada weszły na zwycięską drogę i nie zapowiada się, by mieli z niej szybko zejść, czego najlepszym dowodem jest triumf nad Brooklyn Nets - mocno zaskakujący triumf, dodajmy.

NBA. Houston Rockets z niespodziewaną wygraną nad Brooklyn Nets

Nets zaliczyli co prawda ostatnio potknięcie z Bulls, ale nie zmienia to faktu, że są liderami Konferencji Wschodniej i w starciu z zespołem z Houston to oni byli faworytami. Mimo to pojedynek między obiema franczyzami zakończył się zwycięstwem Rockets 114-104.

Najlepszy na parkiecie był co prawda James Harden (25 punktów, 11 zbiórek, osiem asyst), ale jego wyśmienita dyspozycja niewiele zmieniła - nowojorska drużyna wygrała zaledwie jedną, ostatnią kwartę i musiała kolejny raz w ostatnim czasie przełknąć gorycz porażki.

Reklama

NBA. Nikola Jokić poprowadził Nuggets do wygranej

W nocy aż w dwóch meczach potrzeba było dogrywki, by wyłonić zwycięzców - w pierwszym takim przypadku Washington Wizards w zasadzie minimalnie, bo w stosunku 119-116 pokonali Detroit Pistons.

Dodatkowy czas było konieczny również w przypadku starcia New Orleans Pelicans z Denver Nuggets. "Bryłki" po końcowej syrenie mogły cieszyć się wynikiem 120-114 i spora w tym zasługa Nikoli Jokicia, który pokazał się od niezwykle dobrej strony.

Serb w pojedynku z "Pelikanami" dopisał do swojego konta triple-double - 39 punktów, 11 zbiórek i 11 asyst. Na parkiecie był bezkonkurencyjny - drugi pod względem wyniku punktowego Jonas Valanciunas z Pelicans zdobył łącznie 27 "oczek".

NBA. Stephen Curry bliżej pobicia ważnego rekordu

Golden State Warriors - bez większego zaskoczenia - pokonali tymczasem Portland Trail Blazers 104-94. Najwięcej punktów w meczu zdobył co prawda Norman Powell (26), ale w ogólnym rozrachunku niewiele to dało ekipie z największego miasta Oregonu.

Dużo ciekawsze jest to, jak wyglądała statystyka strzelecka drugiego najlepiej punktującego koszykarza - Stephena Curry'ego. Zawodnik ten dopisał do swojego konta 22 "oczka" i - co istotne - sześciokrotnie celnie trafiał za trzy (na 17 prób)

To oznacza, że zostało mu już tylko dziesięć trafionych "trójek" do pobicia rekordu wszech czasów Raya Allena, który 2973 razy rzucał celnie za trzy punkty w sezonie zasadniczym. Wydaje się więc, że przebicie Allena jest w zasięgu jakichś dwóch spotkań.

Tak czy inaczej, "Wojownicy" zaliczyli drugą wygraną z rzędu i cały czas liderują w Konferencji Zachodniej.

NBA. Wyniki czwartkowych meczów

Charlotte Hornets - Philadelphia 76ers 106:110

Cleveland Cavaliers - Chicago Bulls 115:92

Detroit Pistons - Washington Wizards 116:119 (po dogrywce)

Golden State Warriors - Portland Trail Blazers 104:94

Houston Rockets - Brooklyn Nets 114:104

Indiana Pacers - New York Knicks 122:102

Los Angeles Clippers - Boston Celtics 114:111

Memphis Grizzlies - Dallas Mavericks 96:104

Miami Heat - Milwaukee Bucks 113:104

Minnesota Timberwolves - Utah Jazz 104:136

New Orleans Pelicans - Denver Nuggets 114:120 (po dogrywce)

Sacramento Kings - Orlando Magic 142:130

Toronto Raptors - Oklahoma City Thunder 109:110

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama