Reklama

Reklama

NBA. Rekordowa liczba ośmiu obcokrajowców w Meczu Gwiazd

W zaplanowanym na 16 lutego Meczu Gwiazd ligi NBA wystąpi aż ośmiu koszykarzy spoza USA, co jest rekordem. Minionej nocy ogłoszono nazwiska 14 rezerwowych, którzy dołączyli do wyłonionych wcześniej w głosowaniu 10 podstawowych zawodników.

Po raz trzeci Mecz Gwiazd nie będzie rywalizacją Wschód - Zachód, a spotkaniem drużyn wybranych przez dwóch koszykarzy-kapitanów, którzy otrzymali najwięcej głosów. Tak jak w poprzedniej edycji zostali nimi LeBron James (Los Angeles Lakers) i Grek Giannis Antetokounmpo (Milwaukee Bucks).

6 lutego w specjalnym drafcie będą dokonywali wyboru. Tych, którzy znajdą się w pierwszej piątce ujawniono już wcześniej. Byli to: Anthony Davis (Lakers), Kawhi Leonard (LA Clippers), Słoweniec Luka Doncic (Dallas Mavericks), James Harden (Houston Rockets), Kemba Walker (Boston Celtics) Trae Young (Atlanta Hawks), oraz Kameruńczycy Pascal Siakam (Toronto Raptors) i Joel Embiid (Philadelphia 76ers).

Reklama

Rezerwowych wskazali natomiast trenerzy. Ich uznanie zdobyli: Russell Westbrook (Rockets), Damian Lillard (Portland Trail Blazers), Donovan Mitchell, Francuz Rudy Gobert (obaj Utah Jazz), Serb Nikola Jokic (Denver Nuggets), Chris Paul (Oklahoma City Thunder), Brandon Ingram (New Orleans Pelicans), Jimmy Butler, Bam Adebayo (obaj Miami Heat), Australijczyk Ben Simmons (76ers), Khris Middleton (Bucks), Jayson Tatum (Celtics), Litwin Domantas Sabonis (Indiana Pacers) i Kyle Lowry (Toronto Raptors).

Aż dziewięciu z tych zawodników zadebiutuje w Meczu Gwiazd. Nigdy wcześniej wystąpić w nim nie mieli okazji: Doncic, Siakam, Young, Mitchell, Gobert, Ingram, Adebayo, Sabonis i Tatum. Poprzednio aż tylu debiutantów w All Star Game pojawiło się 10 lat temu.

Drużynę Jamesa poprowadzi jego klubowy trener Frank Vogel. Szkoleniowiec ekipy Antetokounmpo zostanie natomiast wyłoniony najpóźniej 2 lutego.

Władze NBA w obliczu tragicznej śmierci gwiazdy ligi Kobe'ego Bryanta zmieniły sposób wyłonienia zwycięzcy nadchodzącego Meczu Gwiazd. Każda z trzech pierwszych kwart będzie oddzielnym "meczem", a jej zwycięzca przeznaczy 100 tys. dol. na wybrany cel charytatywny. Przed czwartą kwartą, zsumuje się rezultat z trzech rozegranych i dalej spotkanie będzie się toczyć bez limitu czasu.

Wygra zespół, który pierwszy osiągnie dorobek prowadzącej ekipy powiększony o 24 punkty, bo z takim numerem grał Bryant. Na przykład jeśli po trzech kwartach wynik będzie 100:90, to zwycięstwo w całym spotkaniu zapewni sobie ta drużyna, która jako pierwsza zdobędzie 124 pkt. Może się to stać w czasie krótszym lub dłuższym niż 12 minut. Triumfator całego meczu otrzyma 200 tys. dol. i również ta kwota trafi do konkretnej instytucji charytatywnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama