Reklama

Reklama

NBA: Rekord Los Angeles Clippers - wygrali 12. mecz z rzędu

Koszykarze Los Angeles Clippers pokonali na własnym parkiecie Sacramento Kings 97:85 w piątkowym meczu ligi NBA. To ich dwunasta wygrana z rzędu, co jest rekordem klubu, dotychczas bardziej znanego z seryjnych porażek.

Poprzedni rekord - 11 zwycięstw z rzędu  - ustanowili... 38 lat temu, gdy występowali jeszcze pod nazwą Buffalo Braves.

Po raz kolejny w piątek niezawodny w drużynie Clippers okazał się Chris Paul, który zdobył 24 punkty, miał 13 asyst i pięć zbiórek. - Takiej właśnie postawy oczekuję od zawodników nominowanych do Meczu Gwiazd. Nie tylko zresztą ja mam takie wymagania, ale również inni koledzy z drużyny i kibice - skomentował trener Vinny del Negro.

W ekipie gości najskuteczniejszy był rezerwowy Jimmer Fredette, który zdobył 16 punktów.

Koszykarze Chicago Bulls po raz drugi w tym sezonie pokonali New York Knicks 110:106. Emocji nie brakowało. W wypełnionej po brzegi hali Madison Square Garden nerwów na wodzy nie mogli utrzymać ani zawodnicy, ani trener Mike Woodson. To właśnie on, a także jego podopieczni z zespołu Knicks Carmelo Anthony i Tyson Chandler oraz środkowy Bulls Joakim Noah zostali usunięci przez sędziego i musieli udać się do szatni.

Reklama

Anthony, który opuścił plac gry w czwartej kwarcie, mimo wszystko okazał się najskuteczniejszy w swojej ekipie - zdobył 29 punktów. Tyle samo trafień zaliczył w zespole gości reprezentant Wielkiej Brytanii Luol Deng, który miał także 13 zbiórek. To jego rekordowe osiągnięcia w tym sezonie. - Źle się zachowałem i poniosłem karę. Musimy jednak bardzo szybko zapomnieć o tym meczu i skupić się na kolejnym. Trzeba jednak oddać Chicago szacunek. Zagrali naprawdę bardzo dobrze i zasłużenie zwyciężyli - ocenił Woodson.

W meczu Golden State Warriors z Charlotte Bobcats 115:100 zaimponował David Lee, który po raz trzeci w karierze uzyskał triple double - zdobył 23 punkty, miał 11 zbiórek i 11 asyst. Dobrze zaprezentował się również jego kolega z zespołu Stephen Curry, który miał 27 pkt i osiem asyst, trafiając m.in. osiem razy za trzy punkty.

W zespole Bobcats, który przegrał już 14. raz z rzędu, najlepszy był Gerald Henderson - 23 pkt. - To był niesamowity mecz Davida. Pokazał naprawdę nieprawdopodobną formę. Jeśli ma od nas wsparcie, potrafi zrobić niemal wszystko. Pomaga nam i sam też zdobywa punkty - ocenił swojego kolegę z zespołu Curry.

Wyniki piątkowych spotkań i tabele sezonu regularnego koszykarskiej ligi NBA:

Golden State Warriors - Charlotte Bobcats    115:100

Los Angeles Clippers - Sacramento Kings       97:85

San Antonio Spurs - New Orleans Hornets       99:94

Cleveland Cavaliers - Indiana Pacers          89:99

Detroit Pistons - Washington Wizards         100:68

Boston Celtics - Milwaukee Bucks              94:99 po dogr.

New York Knicks - Chicago Bulls              106:110

Memphis Grizzlies - Dallas Mavericks          92:82

Toronto Raptors - Orlando Magic               93:90

Philadelphia 76ers - Atlanta Hawks            99:80

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje