Reklama

Reklama

​NBA. Przepychanki w Salt Lake City

Wykluczeniem z gry czterech koszykarzy zakończyły się przepychanki w meczu ligi NBA Utah Jazz - Indiana Pacers. Niespodziewanie 111:100 wygrali goście. To była pierwsza w tym sezonie porażka "Jazzmanów" na własnym parkiecie.

Do zdarzenia doszło na cztery minuty przed końcem spotkania. Środkowy Jazz Rudy Gobert został zablokowany przez Milesa Turnera. Francuz upadając celowo chwycił rywala i spowodował, że i ten upadł.

Turner zaczął domagać się odgwizdania faulu, ale sędziowie nie zareagowali. Wówczas wstał i szturchnął Goberta, po chwili obaj znaleźli się w zapaśniczym uścisku, a wokół nich zaczęli się przepychać pozostali zawodnicy.

Ostatecznie sędziowie wykluczyli Turnera oraz trzech koszykarzy Jazz - Goberta, Donovana Mitchella i Joe Inglesa.

Reklama

"Musiałem się postawić w tej sytuacji. Nie uważam, abym zrobił coś złego" - powiedział Turner.

Mitchell natomiast za całe zdarzenie obwinia sędziów, którzy jego zdaniem zbyt długo pozwalali na ostrą grę.

"Całej tej sytuacji można było uniknąć. Wystarczyło odpowiednio wcześnie wytyczyć granicę" - podkreślił.

Pacers do wygranej poprowadził Malcolm Brogdon, zdobywca 30 punktów. Wśród pokonanych najlepszy był Mitchell - 26 pkt.

Jazz z bilansem 8-4 zajmują trzecie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Pacers (5-8) są na 12. pozycji na Wschodzie.

Emocje czysto sportowe były w Los Angeles, gdzie miejscowi Clippers odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu. Tym razem po ciekawym meczu pokonali Miami Heat 112:109.

Pierwsza kwarta należała do gości, którzy zbudowali w niej 15-punktowe prowadzenie. Kolejne dwie części gry były jednak popisem Clippers. Zdobyli w nich 61 punktów, a rywalom pozwolili tylko na 38 i z nawiązką odrobili stratę.

Liderem gospodarzy był Paul George - 27 pkt. Wśród Heat na wyróżnienie zasługuje Bam Adebayo - 30 pkt i 11 zbiórek.

W ostatnim czwartkowym meczu koszykarze Toronto Raptors pokonali na wyjeździe ekipę Philadelphia 76ers 115:109. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama