Reklama

Reklama

NBA - porażka San Antonio Spurs

W dwóch pierwszych spotkaniach po przerwie na Mecz Gwiazd ligi NBA górą byli gospodarze. Koszykarze Oklahoma City Thunder pokonali Dallas Mavericks 104:89, a Los Angeles Clippers wygrał z San Antonio Spurs 119:115.

Oklahoma City do zwycięstwa poprowadził najbardziej wartościowy zawodnik (MVP) Meczu Gwiazd Russell Westbrook, który zdobył 34 punkty i miał 10 asyst. Była to ich 23. wygrana w sezonie zasadniczym i szósta w siedmiu ostatnich pojedynkach.

Reklama

"Po prostu staram się być cały czas agresywny w ataku. Naciskam na obronę, ale właśnie taka jest moja praca" - powiedział Westbrook.

Bardzo dobrze spisał się także Serge Ibaka, który oprócz 21 punktów zanotował aż 22 zbiórek. To najlepszy wynik w jego karierze.

Całkowicie bezradny w czwartek był za to inny zawodnik Thunder Kevin Durant. Gwiazdor ligi NBA narzeka na ból stopy i wyraźnie było widać, że jest daleki od wysokiej dyspozycji. W ciągu 37 minut, jakie spędził na parkiecie, zdobył zaledwie 12 punktów.

"Muszę się wyleczyć. To dla mnie w tej chwili najważniejsze. Porozmawiam z trenerem i zobaczymy, co zrobimy, by w końcu było dobrze" - zapowiedział.

W zespole z Dallas zawodnicy narzekali na strzelecką niemoc. Tylko 36 procent ich rzutów trafiało do kosza. Kibice mogli cieszyć się jedynie z powrotu do gry Rajona Rondo, który z powodu kontuzji nie wystąpił w sześciu ostatnich spotkaniach. Do dawnej formy jednak mu jeszcze daleko. Zdobył tylko pięć punktów i trafił zaledwie 2 z 9 rzutów z gry.

W drugim czwartkowym meczu Los Angeles Clippers po raz drugi w tym sezonie poradzili sobie z mistrzami ligi San Antonio Spurs 119:115.

Zwycięstwo nie przyszło im wcale łatwo, zwłaszcza, że zabrakło w ich szeregach Blake'a Griffina i Austina Riversa. Bardzo dobrze wypadł rezerwowy Jamal Crawford - 26 punktów. Taki sam dorobek miał DeAndre Jordan, ale dołożył do tego 18 zbiórek.

"To, że nie ma teraz Blake'a w naszych szeregach jeszcze dodatkowo nas mobilizuje. Każdy z nas musi starać się podwójnie, bo Griffin jest koszykarzem, którego nie może zastąpić tylko jeden zawodnik" - uważa Chris Paul.

W drużynie z San Antonio robił, co mógł Tim Duncan, ale jego 30 punktów nie pomogły w odniesieniu zwycięstwa.

"Gdy wydawało się, że jesteśmy w stanie nawiązać walkę, to w czwartej kwarcie zaczęliśmy popełniać błędy. To kosztowało nas zbyt wiele. To boli, bo byliśmy w stanie wygrać" - skomentował.

Wyniki czwartkowych meczów w NBA:

Oklahoma City Thunder - Dallas Mavericks 104:89

Los Angeles Clippers - San Antonio Spurs 119:115


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje