Reklama

Reklama

NBA - pierwszy raz w historii ojciec i syn w jednej drużynie

Po raz pierwszy w historii ligi NBA może dojść do sytuacji, że ojciec będzie w jednej drużynie trenerem swojego syna. Z Boston Celtics do Los Angeles Clippers przeszedł właśnie Austin Rivers, a szkoleniowcem klubu z Kalifornii jest Doc Rivers.

22-letni zawodnik może zadebiutować w nocy z piątku na sobotę w meczu przeciwko Cleveland Cavaliers.

Reklama

Austin Rivers grał poprzednio w New Orleans Pelicans i zdobywał w tym sezonie średnio 6,8 pkt w meczu. W tym tygodniu został zawodnikiem Bostonu, a stamtąd przeniósł się do Los Angeles.

Właściwie to ani Austin, ani też Doc Rivers nigdy nie chcieli być w jednej drużynie. Los ich jednak połączył.

"Ludzie zapominają, że Austin ma dopiero 22 lata i to jest dopiero jego trzeci rok w NBA. Myślę, że czeka go wielka kariera" - powiedział 53-letni szkoleniowiec, który w 2008 roku poprowadził do mistrzostwa klub z Bostonu. Jako zawodnik był m.in. najlepszym koszykarzem MŚ w 1982 roku.

W 2010 roku zdarzyło się, że zawodnikiem Denver Nuggets był krótko Coby Karl, a trenerem jego ojciec George. Syn nie zagrał jednak w prowadzonej przez niego drużynie, gdyż Karl senior musiał poddać się leczeniu raka gardła.


Dowiedz się więcej na temat: boston celtics | Los Angeles Clippers | Doc Rivers | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama