Reklama

Reklama

NBA: Oklahoma City Thunder z najlepszym bilansem

Koszykarze Oklahoma City Thunder mają obecnie najlepszy bilans w lidze NBA. W środę pokonali we własnej hali New Orleans Hornets 92:88. To ich 18. w sezonie, a dziewiąte z rzędu zwycięstwo. Sukces nie przyszedł im jednak łatwo.

Najsłabszy zespół Zachodu był równorzędnym rywalem dla jednego z faworytów rozgrywek, ale nie ustrzegł się piątej kolejnej przegranej. Losy spotkania mógł odwrócić 2,9 s przed końcem Greivis Vasquez, który - przy stanie 90:88 dla gospodarzy - spudłował rzucając za trzy punkty.

Reklama

Chwilę później rozgrywający Thunder Thabo Sefolosha stanął na linii rzutów wolnych i wykorzystał dwie szanse. Były to jego jedyne celne rzuty tego wieczoru. Wcześniej spudłował siedmiokrotnie z gry.

35 punktów, z czego 25 w drugiej połowie, dla zwycięzców uzyskał Kevin Durant. Bryan Roberts z dorobkiem 16 był najskuteczniejszy wśród "Szerszeni".

"Nie byliśmy dziś najlepiej dysponowani rzutowo. Wygraliśmy dzięki defensywie" - ocenił Scott Brooks, trener ekipy z Oklahomy, która z bilansem 18-4 przewodzi ligowej stawce.

Prawie tak długą serią zwycięstw, co Thunder, mogą się pochwalić koszykarze Los Angeles Clippers. Środowa wygrana w Charlotte z Bobcats 100:94 była ich ósmą z rzędu.

Trzech zawodników gości: Blake Griffin, Chris Paul i rezerwowy Matt Barnes zdobyło po 19 pkt, podobnie jak najskuteczniejszy wśród Bobcats, którzy przegrali po raz dziewiąty z rzędu, Byron Mullens.

Rzut Mo Williamsa z ośmiu metrów zdecydował o zwycięstwie Utah Jazz nad San Antonio Spurs 99:96 w meczu czołowych drużyn Konferencji Zachodniej. Ten sam zawodnik w podobnej sytuacji dziewięć sekund wcześniej spudłował, ale piłkę zebrał Paul Millsap. Gospodarze poprosili o czas, a trener Tyrone Corbin zdecydował, że decydująca akcja ponownie zostanie ustawiona pod Williamsa.

"Patrzyłem na zmianę, na Mo i zegar. Później widziałem lecącą piłkę i usłyszałem wybuch radości na trybunach. Spojrzałem znowu na Mo, a on z rękami w górze w geście triumfu biegł przez boisko. To cudowne chwile. Nie tylko ja byłem wzruszony, ale i pewnie każdy z prawie 19 tys. kibiców w hali" - opisał wrażenia z ostatnich sekund szkoleniowiec gospodarzy.

Millsap zdobył dla "Jazzmanów" 24 pkt i miał 12 zbiórek. Po 22 pkt dla gości uzyskali Francuz Tony Parker i Tim Duncan, którego dorobek uzupełniło 21 zbiórek.

Spurs (18-5) zajmują drugie miejsce na Zachodzie, a Jazz (13-10) plasują się na szóstej pozycji.

Równie zacięte i emocjonujące spotkanie oglądali fani koszykówki w Miami, gdzie Heat ulegli Golden State Warriors 95:97. Decydującą akcję 0,9 s przed końcem przeprowadził Draymond Green. Gospodarze od stanu 95:91 w ciągu ostatnich 3.18 nie trafili do kosza.

31 pkt dla gospodarzy uzyskał LeBron James. Liderem "Wojowników" był z 27 Klay Thompson, który zanotował też siedem zbiórek i cztery asysty.

Obrońcy tytułu z bilansem 14-6 plasują się na drugiej pozycji na Wschodzie, za New York Knicks. Ekipa Golden State (15-7) jest piąta w drugiej konferencji.

Marcin Gortat, rozgrywający setne spotkanie z rzędu w pierwszej piątce Phoenix Suns, zdobył 10 punktów i miał osiem zbiórek, a jego zespół pokonał u siebie Memphis Grizzlies 82:80, przerywając serię siedmiu porażek.

Było to pierwsze zwycięstwo "Słońc" od 27 listopada. O sukcesie przesądził rzut słoweńskiego rozgrywającego gospodarzy Gorana Dragica spod kosza na pół sekundy przed końcem spotkania.

Gortat przebywał na parkiecie 34 minuty. Trafił pięć z 10 rzutów z gry, miał po cztery zbiórki w obronie i w ataku, przechwyt, dwa faule. Raz został zablokowany przez rywala.

Najskuteczniejsi w zespole Suns byli Jared Dudley - 15 pkt, dziewięć zbiórek i pięć asyst oraz Shannon Brown - 15 pkt i siedem zbiórek. W drużynie gości wyróżnili się Rudy Gay - 21 pkt i 11 zbiórek oraz Zach Randolph, odpowiednio, 18 i 10.

Suns z bilansem ośmiu zwycięstw i 15 porażek zajmują 13. miejsce w Konferencji Zachodniej. Kolejne mecze rozegrają również we własnej hali - najbliższy w piątek z Utah Jazz.

Wyniki środowych meczów NBA:

Utah Jazz - San Antonio Spurs                 99:96

Boston Celtics - Dallas Mavericks            117:115 (po dogr.)

Philadelphia 76ers - Chicago Bulls            89:96

Miami Heat - Golden State Warriors            95:97

Charlotte Bobcats - Los Angeles Clippers      94:100

Phoenix Suns - Memphis Grizzlies              82:80

Houston Rockets - Washington Wizards          99:93

Oklahoma City Thunder - New Orleans Hornets   92:88

Minnesota Timberwolves - Denver Nuggets      108:105

Milwaukee Bucks - Sacramento Kings            98:85

Toronto Raptors - Brooklyn Nets               88:94

Indiana Pacers - Cleveland Cavaliers          96:81

Orlando Magic - Atlanta Hawks                 80:86

Dowiedz się więcej na temat: NBA | Phoenix Suns | Marcin Gortat | Kevin Durant

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje