Reklama

Reklama

NBA: Niespodziewana porażka Chicago Bulls

Najlepszy zespół obecnego sezonu ligi NBA Chicago Bulls nieoczekiwanie przegrał na własnym parkiecie z Houston Rockets 93:99. Porażkę zaliczyli również broniący tytułu Dallas Mavericks, którzy ulegli przed własną publicznością Los Angeles Clippers 75:94.

Byki poniedziałkowego meczu nie będą wspominać dobrze. Rywale byli lepsi w trzech kwartach (tylko w drugiej dominowali gospodarze). Po raz pierwszy na parkiecie od miesiąca pojawił się Rip Hamilton.

Najlepszy był jednak Sudańczyk Luol Deng - 24 pkt, siedem zbiórek i dwie asysty, ale nie miał wsparcia u kolegów. W zespole gości liderem był Goran Dragic - 21 pkt, pięć asyst.

- Każda gra to bitwa, która może mieć kluczowe znaczenie dla fazy play off - ocenił zawodnik z Houston Chandler Parsons.

Szóste zwycięstwo z rzędu zaliczyli koszykarze Clippers. Tak dobrej serii nie mieli od 20 lat. Zdecydowanie najlepszym graczem na boisku był Randy Foye - 28 pkt, w tym miał aż osiem celnych rzutów za trzy punkty.

Reklama

- On po prostu znakomicie czuł w poniedziałek piłkę. Wpadł we wspaniały rytm, uciekał na skrzydłach, wykorzystywał każdy moment do rzutu - ocenił trener z Miasta Aniołów Vinny Del Negro.

W zespole gospodarzy najskuteczniejszy był najbardziej wartościowy zawodnik ostatnich finałów Niemiec Dirk Nowitzki - 19 pkt i cztery zbiórek.

Wyniki poniedziałkowych spotkań:

Washington Wizards - Milwaukee Bucks 98:112

Chicago Bulls - Houston Rockets 93:99

Oklahoma City Thunder - Memphis Grizzlies 88:94

Dallas Mavericks - Los Angeles Clippers 75:94

Portland Trail Blazers - Utah Jazz 97:102

Sacramento Kings - Minnesota Timberwolves 116:108

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje