Reklama

Reklama

NBA: Nash przesądził o zwycięstwie Suns, 14 punktów Gortata

Koszykarze Phoenix Suns odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu. Marcin Gortat i spółka pokonali na wyjeździe Utah Jazz 107:105 w środowym meczu NBA.

Gorat przebywał na parkiecie blisko 30 minut. W tym czasie polski koszykarz zdobył 14 punktów. Nasz jedynak w NBA trafił 7 z 10 rzutów z gry. Pod tablicami Gortat zebrał 8 piłek.

Bohaterem Suns był doświadczony Steve Nash. Kanadyjczyk zapisał na swoim koncie 13 punktów i 9 asyst. Dwie skuteczne akcje Nasha w ostatnich 14 sekundach sprawiły, że to goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa w tym wyrównanym spotkaniu.Gracze Phoenix mieli sporo szczęścia, bo sędziowie po obejrzeniu ostatniej akcji jeszcze raz na ekranie, stwierdzili że skrzydłowy gości Paul Millsap wypuścił piłkę z rąk po końcowym sygnale i punkty za jego celny rzut nie zostały doliczone. Dzięki temu zespół Gortata uniknął dogrywki.

Reklama

Najwięcej punktów dla Suns zdobył w tym spotykaniu Michael Redd - 19. Na wyróżnienie w ekipie Jazz zasłużył Millsap, który zakończył mecz z dorobkiem 25 "oczek".

Koszykarze z Phoenix z bilansem 28-26 awansowali na dziewiąte miejsce w Konferencji Zachodniej. Do play off awansuje osiem klubów.

W środowym meczu dwóch zespołów z Los Angeles koszykarze Lakers pokonali Clippers 113:108, przerywając serię sześciu zwycięstw sąsiadów z tabeli Konferencji Wschodniej.

Kluczową akcję spotkania w hali Staples Center wykonał najlepszy strzelec ligi Kobe Bryant, trafiając na 24 sekund przed końcem. Dało to jego drużynie czteropunktowe prowadzenie, którego już nie oddali. Gwiazdor Lakers zdobył tego dnia 31 pkt, ale rekordzistą w drużynie i w całej ligowej kolejce był wracający do gry po jednomeczowej przerwie (kontuzja kostki) środkowy Andrew Bynum - 36.

Caron Butler uzyskał dla Clippers 28 punktów, a rozgrywający Chris Paul - 22 i 16 asyst (najwięcej tego dnia w lidze). Lakers zajmują trzecie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej, a Clippers czwarte.

Wicelider San Antonio Spurs, wygrywając na wyjeździe 87:86 z Boston Celtics, przedłużył serię zwycięstw do dziewięciu. Najwięcej punktów dla gości zdobył Danny Green - 14, a 35-letni Tim Duncan zebrał z tablic 16 piłek, co jest rekordem dnia. Najskuteczniejszym strzelcem w zespole gospodarzy był debiutujący w tym sezonie w NBA Avery Bradley - 19.

Z kolei najlepszy zespół Zachodu Oklahoma City Thunder przegrał na wyjeździe 93:98 z wiceliderem Konferencji Wschodniej Miami Heat. W pojedynku kandydatów do tytułu MVP sezonu lepszy był także gracz z Florydy: LeBron James zdobył 34 punkty i miał 10 zbiórek, podczas gdy Kevin Durant, wicelider ligowych strzelców, zakończył mecz z 30 punktami. Obydwa zespoły, obok Chicago Bulls, zapewniły już sobie awans do play off.

Wyniki środowych meczów NBA:

Philadelphia 76ers - Toronto Raptors 78:99

Washington Wizards - Indiana Pacers 96:109

Atlanta Hawks - Charlotte Bobcats 120:93

Boston Celtics - San Antonio Spurs 86:87

Miami Heat - Oklahoma City Thunder 98:93

Milwaukee Bucks - Cleveland Cavaliers 107:98

Minnesota Timberwolves - Golden State Warriors 94:97

New Orleans Hornets - Denver Nuggets 94:92

Dallas Mavericks - Memphis Grizzlies 95:85

Utah Jazz - Phoenix Suns 105:107

Portland Trail Blazers - New Jersey Nets 101:88

Los Angeles Clippers - Los Angeles Lakers 108:113

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje