Reklama

Reklama

NBA: Milwaukee Bucks lepsi od Indiana Pacers

Koszykarze Milwaukee Bucks pokonali u siebie Indiana Pacers 111:107 w jedynym czwartkowym meczu NBA. Prym w drużynie gospodarzy wiódł Turek Ersan Ilyasova, zdobywca 34 punktów.

Pierwsza kwarta układała się po myśli Bucks, którzy prowadzili w momencie jej zakończenia 19 punktami. W dalszej części spotkania rywale jednak zaczęli się lepiej spisywać i zmniejszać straty. Niewiele brakło, by kibice obejrzeli w tym spotkaniu dogrywkę. Na 20 sekund przed końcową syreną gospodarze prowadzili 109:107. Przewagę podwyższył Grek nigeryjskiego pochodzenia Giannis Antetokounmpo, który trafił jeden z dwóch rzutów wolnych.

Szansę na doprowadzenie do remisu miał George Hill, ale na dwie sekundy przed końcem spudłował z dystansu. Dzień wcześniej zdobył on decydujące punkty dla ekipy z Indianapolis w meczu z Washington Wizards Marcina Gortata (103:101).

Reklama

"Wydawało się, że to będzie dobry rzut. To była prawdopodobnie najlepsza próba tego dnia, ale najgorszy rezultat" - podsumował Hill.

Wcześniej tego dnia trafił sześć "trójek" (cały zespół wykorzystał 14 z 30 takich rzutów), a łącznie zdobył 24 pkt. O dwa więcej zgromadził C.J. Miles.

Podopieczni trenera Franka Vogela słabo spisywali się w obronie. Pozwolili wykorzystać rywalom ponad 53 procent prób z gry.

Bohaterem w ekipie z Milwaukee był Ilyasova, który ustanowił tego dnia rekord kariery. 27-letni skrzydłowy co prawda pierwszy rzut miał nieudany, ale później imponował skutecznością. Aż 17 z 34 pkt zdobył w pierwszej kwarcie. Łącznie celnych miał 12 z 14 prób.

"Czasami masz takie dni jak ten" - skwitował krótko Ilyasova.

Khris Middleton dołożył 17 pkt, a Antetokounmpo - 16.

Rozczarowania nie krył po meczu Vogel. "Nie możesz pozwolić, by przeciwnik miał 23 punkty przewagi i liczyć na wygraną. Jestem dumny, że walczyliśmy do końca i prawie nam się udało, ale nie możemy rozpoczynać tak meczów" - ocenił szkoleniowiec gości.

"Kozły" odniosły drugie zwycięstwo z rzędu. Wcześniej przegrali sześć kolejnych spotkań. Obie drużyny nie mają jeszcze zagwarantowanego udziału w fazie play off. W Konferencji Wschodniej Bucks plasują się obecnie na szóstym miejscu, a Pacers są sklasyfikowani o trzy pozycje niżej.


Dowiedz się więcej na temat: milwaukee bucks | Indiana Pacers | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje