Reklama

Reklama

NBA. Matka Karla-Anthony'ego Townsa zmarła w wyniku komplikacji spowodowanych koronawirusem

Matka Karla-Anthony'ego Townsa, centra Minnesota Timberwolves, zmarła z powodu komplikacji spowodowanych koronawirusem.

W zeszłym miesiącu koszykarz opublikował w sieci wideo, przestrzegając ludzi, aby poważnie podchodzili do spraw związanych z wirusem. Stało się to po tym, jak jego matka Jacqueline został poddana śpiączce medycznej.

Reklama

W poniedziałek, ponad miesiąc po zarażeniu koronawirusem, zmarła w wieku 58 lat.

"Jackie była dla wielu ludzi wieloma rzeczami - żoną, matką, córką, babcią, siostrą, ciotką i przyjacielem" - stwierdziła rodzina. "Była niesamowitym źródłem siły; opiekuńczą i niezwykle kochającą osobą, która miała wpływ na wszystkich, których spotkała. Jej pasja była namacalna, a jej energia nigdy nie zostanie zastąpiona" - dodano.

"Mieliśmy szczęście znać Jackie przez cztery i pół roku, stała się częścią naszej rodziny" - napisały "Leśne Wilki". "Jako fanka numer jeden Karla zapewniała mu stałą i pozytywną energię, była kochana przez całą naszą organizację" - stwierdził klub.

Pawo

Dowiedz się więcej na temat: Karl-Anthony Towns | Minnesota Timberwolves | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje