Reklama

Reklama

​NBA. Los Angeles Lakers zachowali szanse na bezpośredni awans do play off

Broniący tytułu koszykarze Los Angeles Lakers, już z LeBronem Jamesem w składzie, pokonali na wyjeździe Indiana Pacers 122:115 w sobotnim meczu ligi NBA. Dzięki temu zachowali szanse na bezpośredni awans do fazy play off.

W dniu, w którym tragicznie zmarły gwiazdor "Jeziorowców" Kobe Bryant został wprowadzony do Galerii Sław Koszykówki ich lider James, nękany ostatnio kontuzjami, zagrał pierwszy raz od 2 maja i trzeci od 20 marca. Od razu był ważną postacią ekipy notując 24 punkty, siedem zbiórek i najwięcej w zespole osiem asyst.

"Upłynie jeszcze trochę czasu, zanim wróci na swój stuprocentowy poziom gry, ale przez większość meczu wyglądał dobrze, tak jak dawniej" - skomentował trener zwycięzców Frank Vogel.

Pierwszoplanowym graczem gości był Anthony Davis - 28 pkt, 10 zb. i pięć asyst. Najskuteczniejszy wśród gospodarzy był Caris LeVert - 28 pkt i 12 asyst, ale też siedem strat.

Reklama

Dzięki temu zwycięstwu Lakers (bilans 41-30) zachowali szanse na szóstą lokatę w Konferencji Zachodniej, ostatnią dającą bezpośredni awans do play off. O tę pozycję rywalizują z legitymującymi się identycznym bilansem Portland Trail Blazers. Wszystko rozstrzygnie się już w niedzielę w ostatniej serii spotkań sezonu zasadniczego. Ekipa z Los Angeles spotka się na wyjeździe z New Orleans Pelicans, którzy nie mają już szans na występ w play off, a Blazers zagrają u siebie z pewnym tego od dłuższego czasu, trzecim zespołem na Zachodzie Denver Nuggets (47-24).

Ważne zwycięstwo odnieśli w sobotę także New York Knicks. Dzięki wygranej w Madison Square Garden z Charlotte Hornets 118:109, w jedynym tego dnia meczu zakończonym w przedłużonym czasie, podtrzymali szanse na czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej i przewagę własnego parkietu w pierwszej rundzie play off. Szóstą triple-double w sezonie uzyskał skrzydłowy gospodarzy Julius Randle - 33 pkt, 10 zb., 13 as. W zespole gości wyróżnił się rezerwowy Miles Bridges - 30 pkt.

W niedzielę Knicks (40-31) spotkają się z Boston Celtics (36-35), którzy mając zapewnione siódme miejsce na Wschodzie wystapią w fazie pre-play off. Na tym etapie drużyna z miejsca siódmego spotyka się z ósmym zespołem konferencji, a wygrany awansuje do play off. Z kolei pokonany w tej parze ma drugą szansę mierząc się ze zwycięzcą spotkania między ekipami z lokat 9-10.

W spotkaniu czołowych drużyn tej konferencji Milwaukee Bucks (46-25) pokonali finalistę minionych rozgrywek Miami Heat 122:108. Khris Middleton zdobył dla zwycięzców 21 pkt i miał po siedem zbiórek i asyst. Dla pokonanych 31 pkt uzyskał Kendrick Nunn. "Kozły" z bilansem 46-25 są na trzecim miejsce w konferencji, Heat (39-32) zajmują szóstą lokatę, ale niewykluczone, że drużyny te trafią na siebie w pierwszej rundzie play off.

Dowiedz się więcej na temat: los angeles lakers | Indiana Pacers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy