Reklama

Reklama

NBA. Los Angeles Clippers - Detroit Pistons 87:95

Jedyna niepokonana w obecnym sezonie ligi NBA drużyna - Los Angeles Clippers przegrała w sobotę u siebie z Detroit Pistons 87:95.

Początek nie zwiastował problemów Clippers, do przerwy gospodarze wygrywali 55:45. Później powiększyli przewagę do 13 punktów, ale im bliżej było końca meczu, tym gorzej grali. Stracili skuteczność, popełniali mnóstwo strat (łącznie mieli ich 18, a rywale 11). Pistons wyszli na prowadzenie na niespełna dziewięć minut przed końcem i już go nie oddali.

- Przegraliśmy, ponieważ nasze głowy nie pracowały tak, jak powinny. Nigdy nie będziemy naprawdę silną drużyną, jeśli będziemy grali w ten sposób - podkreślił trener Clippers Doc Rivers.

W drużynie gości najlepszy był Andre Drummond, który zdobył 15 punktów i miał 17 zbiórek. Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługuje syn szkoleniowca Austin Rivers - 20 pkt.

Reklama

W tabeli Konferencji Zachodniej Clippers (4-1) stracili prowadzenie na rzecz koszykarzy Memphis Grizzlies (5-1), którzy we własnej hali pokonali Houston Rockets 103:89.

Grizzlies wygrali dzięki świetnej postawie rezerwowych. Żaden z ich podstawowych zawodników nie zdobył nawet dziesięciu punktów. Zawodnicy z ławki łącznie uzyskali 67 pkt, a najwięcej Chandler Parsons - 24 pkt w 19 minut.

- To było wspaniałe. Bardzo długo czekałem na taki wieczór - przyznał 29-letni strzelec, który trafił sześć z ośmiu rzutów za trzy punkty.

Parsons w lipcu 2016 roku podpisał z Grizzlies czteroletni kontrakt o wartości 94,5 mln. dolarów. Większość sezonu stracił jednak z powodu kontuzji.

Dla "Rakiet" najwięcej - 22 pkt - zdobył Ryan Anderson. Słabiej niż zwykle spisał się James Harden. Słynny brodacz trafił tylko sześć z 19 rzutów z gry i spotkanie zakończył z 20 pkt.

Russell Westbrook może się teraz szczycić uzyskaniem triple-double w starciu z każdą drużyną ligi NBA. 28-letni rozgrywający Oklahoma City Thunder do kompletu potrzebował tylko Chicago Bulls, a minionej nocy w starciu z "Bykami" miał 12 pkt, 13 asyst i 13 zbiórek.

To było jego trzecie w sezonie i 82. w karierze triple-double. Thunder wygrali natomiast gładko 101:69. Carmelo Anthony zdobył dla nich 21 pkt, a Paul George dołożył 20. Dla pokonanych 15 uzyskał debiutujący w NBA Fin Lauri Markkanen.

Bilans 3-3 mają finaliści poprzedniego sezonu Cleveland Cavaliers. W sobotę przegrali na wyjeździe z New Orleans Pelicans 101:123.

- Wszystko będzie dobrze, to dopiero początek sezonu. W tym momencie dwóch naszych rozgrywających jest kontuzjowanych, więc musimy nieco improwizować - podkreślił gwiazdor Cavaliers LeBron James, na swoim koncie zapisał 18 pkt i osiem asyst.

Kevin Love zdobył dla gości 26 pkt i miał 11 asyst, ale na świetnie dysponowanych Pelicans było to zdecydowanie za mało. Ich grę napędzał DeMarcus Cousins notując siódme w karierze triple-double. Złożyło się na nie 29 pkt, 12 zbiórek i 10 asyst.

- Wciąż uczymy się, jak grać razem ze sobą i ostatnio zaczyna to wyglądać naprawdę dobrze. Zaczynamy rozumieć, co trzeba robić by wygrać - przyznał Cousins, który do Nowego Orleanu przeniósł się w lutym.

Gospodarze z łatwością dostawali się pod kosz rywali. 30 pkt i 14 zbiórek miał Anthony Davis, Jrue Holiday dołożył 29 pkt, a E'Twaun Moore 24.

Wyniki sobotnich meczów ligi koszykówki NBA:

Los Angeles Clippers - Detroit Pistons      87:95

Portland Trail Blazers - Phoenix Suns      114:107

Utah Jazz - Los Angeles Lakers              96:81

Dallas Mavericks - Philadelphia 76ers      110:112

Miami Heat - Boston Celtics                 90:96

Chicago Bulls - Oklahoma City Thunder       69:101

Memphis Grizzlies - Houston Rockets        103:89

New Orleans Pelicans - Cleveland Cavaliers 123:101

Tabele ligi NBA

Eastern Conference
Atlantic Division
1.z-Philadelphia 76ers
2.x-Brooklyn Nets
3.x-New York Knicks
4.px-Boston Celtics
5.Toronto Raptors
Zobacz pełną tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje