NBA. Legendarny trener Gregg Popovich ostro zwrócił się do sędziów

Gregg Popovich to legenda na ławce trenerskiej w NBA. Człowiek, który dzięki swojej charyzmie doprowadził klub z Teksasu do pięciu mistrzowskich tytułów oraz wychował szereg asystentów bądź pierwszych trenerów. Choć ma 68 lat niezwykle żywiołowo reaguje na wydarzenia na parkiecie, co nie zawsze kończy się dla niego dobrze.

Wydarzeniem derbów Teksasu miał być powrót na boisko po półrocznej przerwie Tony’ego Parkera. Niezłe spotkanie 35-letniego Francuza (6 pkt i 4 asysty w 14 minut) przyćmiło zachowanie trenera podczas drugiej kwarty.

Reklama

Popovich nieraz udowadniał, że każda, nawet najdrobniejsza akcja ma dla niego ogromne znaczenie. W drugiej kwarcie o piłkę, po niecelnym rzucie, walczyli LaMarcus Aldridge ze Spurs oraz Yogi Ferrell z Mavericks. Piłka odbiła się od nogi tego drugiego, po czym wyszła poza boisko. Sędziowie przyznali jednak akcję drużynie z Dallas.

Trener nie mogąc pogodzić się z tą decyzją, zaczął krzyczeć w kierunku arbitrów: - Otwórzcie swoje oczy. 

Kiedy to nie pomogło, wszedł na parkiet i dosadnie zawołał: Pocałujcie mnie w d... .

Na reakcję sędziów nie musiał czekać długo i kilka chwil później, przy akompaniamencie oklasków i swoich asystentów, udał się do szatni, skąd musiał obejrzeć resztę spotkania.

Jego zespół wygrał 115:108 i z bilansem 13-7 zajmuje trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Mavericjs z 21 meczów sezonu wygrali tylko pięć i są na ostatnim miejscu na zachodzie.

AW

Dowiedz się więcej na temat: Gregg Popovich

Reklama

Reklama

Reklama