Reklama

Reklama

NBA. LeBron James złamał przepisy bezpieczeństwa

LeBron James złamał przepisy bezpieczeństwa związane z pandemią koronawirusa. Nie zostanie jednak ukarany.

Jego zachowanie - udział w promocji produktu - nie zostało bowiem zakwalifikowane jako wydarzenie mające znaczny poziom zagrożenia zakażeniem koronawirusem - uzasadniono.

36-letni James był jednym z kilku znanych gości, którzy wzięli udział w plenerowej imprezie promującej marki tequili. Zaproszeni, oprócz koszykarza m.in. piosenkarz i producent Drake, musieli przedstawić poświadczenie o zaszczepieniu przeciw COVID-19 lub negatywny wynik testu.

Do zdarzenia doszło tuż przed meczem play-in, w którym Lakers pokonali Golden State Warriors 103:100 i zapewnili sobie udział w fazie pucharowej z siódmej pozycji w Konferencji Zachodniej. Decydujący rzut oddał nie kto inny jak James. Trafił z 10 m na 58,2 s przed ostatnią syreną czwartej kwarty, ustalając wynik spotkania.

Reklama

Kilku koszykarzy w tym sezonie zostało już ukaranych za złamanie protokołu antycovidowego. Zgodnie z przepisami zawodnicy, którzy nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa, mogą być ostrzeżeni, ukarani grzywną lub zawieszeniem, a w przypadku zawodników wielokrotnie łamiących zasady, mogą być zastosowane wobec nich bardziej surowe kary.

Lakers, obrońcy tytułu, w pierwszej rundzie play off zagrają z drugim zespołem na Zachodzie w fazie zasadniczej - Phoenix Suns.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje