Reklama

Reklama

NBA. Kyle Lowry ma plan przed emeryturą. Chce podpisać... jednodniowy kontrakt

Kyle Lowry, point guard grający obecnie dla Miami Heat potwierdził swoją niedawną deklarację - nim przejdzie na koszykarską emeryturę, chce podpisać jednodniowy kontrakt ze swoją byłą drużyną, Toronto Raptors. Miałoby to być uczczenie dziewięciu lat, jakie spędził w kanadyjskim zespole.

Toronto Raptors to ostatnia drużyna, która jak dotychczas dołączyła do grona mistrzów NBA - "Dinozaury" swój pierwszy i jedyny tytuł zdobyły w 2019 roku. Wówczas bardzo ważną częścią ekipy z Ontario był Kyle Lowry.

Rozgrywający spędził z Raptors długich dziewięć lat - w 2012 trafił do Kanady z Houston Rockets i bez wątpienia można go nazwać klubową legendą - dość powiedzieć, że w tym okresie m.in. sześciokrotnie brał udział w Meczu Gwiazd. Nawet najpiękniejsze sportowe historie z czasem się jednak kończą - ta znalazła swój finał latem bieżącego roku.

Reklama

NBA. Kyle Lowry opuścił Toronto Raptors dla Miami Heat

Dokładnie 6 sierpnia doszło do wymiany między Raptors a Miami Heat. Lowry powędrował na Florydę, a w zamian za to w Toronto zameldowali się Goran Dragić oraz Precious Achiuwa. Point guard jednak nie ma zamiaru zapominać o "Drapieżnikach" - w zasadzie od razu po transferze złożył pewną interesującą deklarację, którą właśnie z całą stanowczością potwierdził.

Jak stwierdził Lowry, jego wielkim życzeniem jest podpisanie na sam koniec kariery chociaż jednodniowego kontraktu z Toronto Raptors. Swoimi refleksjami podzielił się w wywiadzie udzielonym dla Marca J. Spearsa na potrzeby serwisu "The Undefeated". W rozmowie opowiadał sporo o przenosinach do Miami.

Kyle Lowry: Odejdę na emeryturę jako gracz Raptors

"Wciąż pisuję do Bobby'ego i Masaia (tj. do Bobby'ego Brewstera i Masaia Ujiriego, dyr. generalnego i prezesa klubu - dop. red.). Nie mam do nich urazu. Pomiędzy nami było otwarte pole do komunikacji. Dla mnie to wszystko było słodko-gorzkie, bo nigdy nie chciałem odchodzić. Miałem jednak takie poczucie: 'W porządku, moje dzieci dorastają. Chciałbym być gdzieś, gdzie ich sytuacja byłaby stabilna bez względu na wszystko'" - mówił Lowry.

"Wszyscy mówią, że mógłbym po prostu żyć w Kanadzie, ale by to zrealizować, musiałbym mieć kanadyjskie obywatelstwo. A nie sądzę, że chciałbym tam mieszkać do końca życia. Będę w stanie jednak tam wrócić. To wciąż dla mnie dom. Tak jak mówiłem i znów to powtórzę, podpiszę jednodniowy kontrakt i odejdę na emeryturę jako członek Toronto Raptors" - powiedział Lowry na temat swojej przyszłości.

Koszykarz ma obecnie 35 lat. Z Miami Heat związał się trwającym trzy lata kontraktem, który według doniesień amerykańskich mediów ma mu przynieść zarobek w wysokości 85 mln dolarów.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje