Reklama

Reklama

​NBA. Kolejny świetny występ Stephena Curry’ego

Zaledwie dzień po zdobyciu rekordowych 62 punktów Stephen Curry uzyskał tym razem 30 pkt dla Golden State Warriors w wygranym meczu koszykarskiej ligi NBA z Sacramento Kings 137:106.

W niedzielę "Wojownicy" pokonali Portland Trail Blazers 137:122, a nazajutrz jeszcze wyżej zwyciężyli Kings. Już po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 17 "oczek", a później powiększali przewagę.

Reklama

Pierwszoplanową postacią był Curry, który zdobył 30 punktów oraz miał dziewięć zbiórek i osiem asyst. Oprócz niego wyróżnili się m.in.: Kelly Oubre Jr. 18 pkt i Andrew Wiggins 16.

Statystycy wyliczyli, że 92 "oczka" Curry’ego w dwóch "sąsiednich" spotkaniach to jego trzeci wynik w karierze. Wcześniej zgromadził 97 (25 i 27 lutego 2016) i 93 (24-25 lutego 2016).

Wśród pokonanych najskuteczniejsi byli Harrsion Barnes i De’Aaron Fox - po 18 punktów. Barnes zapisał na koncie dziewięć zbiórek, a Fox siedem asyst.

Zawodnicy Warriors trafili 23 rzuty za trzy punkty (najwięcej Curry - pięć), a rywale tylko 10. Ogromną przewagę triumfatorzy osiągnęli także w asystach - 41, Kings 20.

"Królowie" ponieśli trzecią porażkę z rzędu. Ich trenerem jest Luke Walton, były asystent w ekipie Warriors i bliski znajomy Steve’a Kerra, szkoleniowca "Wojowników".

W poniedziałek nie brakowało indywidualnych popisów znanych koszykarzy. Dwukrotny MVP Giannis Antetokounmpo "rzucił" 43 punkty, a Milwaukee Bucks wygrali z Detroit Pistons 125:115.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Tylko trzy punkty mniej zdobył Jayson Tatum z Boston Celtics (plus pięć "trójek"). Jego zespół na wyjeździe pokonał mistrzów z 2019 roku Toronto Raptors 126:114. Kanadyjskiej drużynie nie pomogła dobra forma Freda VanVleeta - 35 pkt.

W tym sezonie najgorszy bilans w lidze NBA mają Pistons 1-6 i Raptors 1-5.

Po krótkiej nieobecności do składu Dallas Mavericks wrócił Luka Doncic i uzyskał 30 pkt z Houston Rockets (113:100). Słoweniec popisał się triple-double - 16 zbiórek i 11 asyst. Bardzo dobrze zagrał też rezerwowy Tim Hardaway Jr. - 30 pkt. Dziesięć razy rzucał za trzy, a skutecznych było aż osiem prób.

Z kolei do składu "Rakiet" wrócił James Harden, ale to nie był rewelacyjny występ - 21 pkt, 10 asyst. Rzucał z gry 17 razy, celnie tylko pięć.

W jedynym spotkaniu zakończonym po dogrywce New Orleans Pelicans ulegli Indiana Pacers 116:118. Mecz był niesamowicie wyrównany, żadna z kwart nie zakończyła się większą różnicą niż dwa punkty.

Natomiast zawodnicy Atlanta Hawks niespodziewanie przegrali z New York Knicks 108:113. Do sukcesu nowojorczyków poprowadził Julius Randle, notując 28 punktów, 17 zbiórek, dziewięć asyst.

Wyniki poniedziałkowych meczów NBA:

Atlanta Hawks - New York Knicks          108:113

Golden State Warriors - Sacramento Kings 137:106

Houston Rockets - Dallas Mavericks       100:113

Miami Heat - Oklahoma City Thunder       118:90

Milwaukee Bucks - Detroit Pistons        125:115

New Orleans Pelicans - Indiana Pacers    116:118 (po dogrywce)

Orlando Magic - Cleveland Cavaliers      103:83

Philadelphia 76ers - Charlotte Hornets   118:101

Toronto Raptors - Boston Celtics         114:126

   

Dowiedz się więcej na temat: Stephen Curry | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje