Reklama

Reklama

NBA: Kevin Durant bohaterem Oklahomy

Kevin Durant został bohaterem Oklahoma City Thunder, którzy pokonali 100:99 Los Angeles Clippers w meczu wyjazdowym NBA.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Durant zdobył decydujące punkty na 5,8 s przed ostatnią syreną. Chwilę później skrzydłowy gości zablokował rzut Chrisa Paula.

- Kiedy byłem dzieckiem, zawsze marzyłem o trafianiu decydujących rzutów. Bez wątpienia ten blok bardzo nam się przydał, ale to dziecięce marzenie wciąż jest we mnie, więc bardziej sobie cenię ten rzut - przyznał Durant.

Czołowe drużyny Konferencji Zachodniej stworzyły bardzo dobre widowisko. Żadnej z drużyn nie udawało się osiągnąć wyraźnej przewagi. Ostatnia kwarta zaczęła się przy pięciopunktowym prowadzeniu gospodarzy.

Reklama

Durant w ofensywie długo nie zachwycał. Po trzech częściach gry miał na koncie trafionych osiem z 20 rzutów z gry. W decydujących momentach jednak nie zawiódł. W całym meczu uzyskał 24 pkt, dziewięć zbiórek, siedem asyst oraz po dwa bloki i przechwyty. W ekipie Thunder skuteczniejszy od niego był Russell Westbrook - 34 pkt. Wśród pokonanych prym wiódł Chris Paul, który na swoim koncie zapisał 32 pkt i 10 asyst.

W tabeli Thunder z bilansem 19-9 zajmują trzecie miejsce, a Clippers (16-13) piąte.

Lepsi na zachodzie są broniący tytułu Golden State Warriors (26-1) oraz San Antonio Spurs (24-5). "Ostrogi" nie miały problemów z pokonaniem we własnej hali ekipy Indiana Pacers 106:92.

Teksańczyków do zwycięstwa poprowadził Kawhi Leonard, zdobywca 24 pkt. 24-letni skrzydłowy imponował także grą w obronie, mocno przyczyniając się do powstrzymania Paula George'a. Gwiazdor Pacers trafił tylko jeden z 14 rzutów z gry.

Nawet utrata zęba nie zatrzymała Dennisa Schroedera z Atlanta Hawks. Na początku czwartej kwarty meczu z Portland Trail Blazers, walcząc o piłkę, zderzył się z kolanem Meyersa Leonarda. 22-letni Niemiec zabrał ząb z parkietu, schował do skarpetki i w kolejnych minutach dwukrotnie trafił za trzy punkty. Zdobywając 18 pkt był najlepszym strzelcem "Jastrzębi", a jego drużyna wygrała 106:97.

Minionej nocy grała także drużyna Marcina Gortata. Washington Wizards pokonali we własnej hali Sacramento Kings 113:99. "Czarodzieje" z bilansem 12-14 zajmują 12. miejsce w Konferencji Wschodniej.

Polski środkowy rozegrał świetny mecz. Przebywał na parkiecie 37 minut i zdobył 27 punktów. Trafił 12 z 19 rzutów z gry i trzy z czterech wolnych. Miał także 16 zbiórek, cztery bloki, dwie asysty, przechwyt i trzy straty.

Wyniki poniedziałkowych meczów NBA:

Atlanta Hawks - Portland Trail Blazers        106:97

Boston Celtics - Minnesota Timberwolves       113:99

Chicago Bulls - Brooklyn Nets                 102:105

Houston Rockets - Charlotte Hornets           102:95

Los Angeles Clippers - Oklahoma City Thunder   99:100

New York Knicks - Orlando Magic                99:107

San Antonio Spurs - Indiana Pacers            106:92

Utah Jazz - Phoenix Suns                      110:89

Washington Wizards - Sacramento Kings         113:99

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy