Reklama

Reklama

NBA: Grizzlies wyrównali stan rywalizacji z Warriors

We wtorek koszykarze Memphis Grizzlies pokonali na wyjeździe Golden State Warriors 97:90 w drugim meczu półfinału Konferencji Zachodniej ligi NBA. W rywalizacji play off do czterech zwycięstw jest remis 1-1.

Przed meczem statuetkę dla najbardziej wartościowego zawodnika (MVP) sezonu zasadniczego odebrał rozgrywający gospodarzy Stephen Curry. Tym razem zaprezentował się jednak słabiej - zdobył 19 punktów, trafiając siedem z 19 rzutów z gry.

Gorszy dzień miał też drugi z obwodowych graczy Warriors Klay Thompson, który uzyskał 13 pkt (6/15 z gry).

- Nie będziemy dramatyzować z powodu jednego słabszego występy - podkreślił Curry.

- Myślę, że nie byliśmy odpowiednio opanowani. Graliśmy ze zbyt dużym pośpiechem, niedokładnie - dodał trener "Wojowników" Steve Kerr.

Reklama

Grizzlies prowadzili przez niemal całe spotkanie, a duet Curry-Thompson został przyćmiony przez zamaskowanego Mike'a Conleya. 27-letni rozgrywający w trzecim meczu pierwszej rundy play off z Portland Trail Blazers po przypadkowym uderzeniu łokciem doznał złamania kości twarzy. Przeszedł operację i nie wystąpił w trzech kolejnych spotkaniach. We wtorek na parkiet wybiegł w specjalnym ochraniaczu.

- Pole widzenia miałem całkiem dobre. Maska prawie mi nie przeszkadzała. Jedynie było mi w niej trochę gorąco i musiałem ją co jakiś czas podnosić, by odparowała - powiedział Conley, który zdobył 22 pkt (8/12 z gry).

Remis 1-1 jest także w półfinale Konferencji Wschodniej między Atlanta Hawks a Washington Wizards. "Czarodzieje", których barw broni Marcin Gortat, do wtorkowego spotkania przystąpili bez swojego najlepszego zawodnika, leczącego kontuzję nadgarstka, Johna Walla. "Jastrzębie" jego brak wykorzystały i wygrały 106:90.

- Ręka Johna była za mocno opuchnięta i nie mógłby grać na takim poziomie, jakim bym chciał - zdradził trener stołecznej drużyny Randy Wittman.

Polski środkowy grał 32 minuty. Zdobył 10 punktów, trafiając pięć z 10 rzutów z gry. Zebrał siedem piłek w obronie i dwie w ataku, miał asystę i trzy straty. Za sześć fauli musiał opuścić parkiet, gdy do końca meczu pozostawało 4.26 min.

Walla w wyjściowym składzie zastąpił Ramon Sessions, który zdobył 21 pkt. Bradley Beal dołożył 20. Wśród zwycięzców najskuteczniejszy był DeMarre Carroll - 22 pkt.

Trzecie mecze w obu parach odbędą się w sobotę w Waszyngtonie i Memphis. Rywalizacja toczy się do czterech wygranych.

Wyniki wtorkowych meczów drugiej rundy play-off:

Konferencja Wschodnia

Atlanta Hawks - Washington Wizards   106:90

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw - 1-1)

Konferencja Zachodnia:

Golden State Warriors - Memphis Grizzlies   90:97

(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw - 1-1)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL