Reklama

Reklama

NBA: Gortat z double-double. Wizards lepsi od Magic

Marcin Gortat rozegrał dobry mecz. Zdobył 13 punktów i zanotował 10 zbiórek, a Washington Wizards pokonali u siebie Orlando Magic 108:99 w NBA. To drugie double-double Polaka w sezonie.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Po trzech kolejnych porażkach "Czarodzieje" przerwali serię niepowodzeń. Z Orlando wygrali także inauguracyjny mecz sezonu (88:87 na wyjeździe), a w sumie pokonali rywala z Florydy już dziesiąty raz z rzędu. Z żadnym innym przeciwnikiem w lidze nie mają tak dobrej passy.

Gortat mecz przeciwko swojemu pierwszemu klubowi w NBA rozpoczął w wyjściowej piątce i przebywał na parkiecie 27 minut. Trafił cztery z dziewięciu rzutów z gry i pięć z siedmiu wolnych. Miał także po pięć zbiórek w obronie i w ataku, asystę, blok i trzy faule.

Reklama

31-letni Polak, krytykowany po poprzednim spotkaniu z Oklahoma City Thunder przez trenera Randy'ego Wittmana za niewielką liczbę zbiórek i brak aktywności w obronie, nie imponował w sobotę skutecznością, ale zdecydowanie lepiej niż ostatnio spisywał się w walce pod tablicami.

Przed sobotnim spotkaniem w hali Verizon Center w Waszyngtonie dla uczczenia pamięci ofiar zamachów terrorystycznych w Paryżu oprócz tradycyjnego hymnu Stanów Zjednoczonych rozbrzmiała także "Marsylianka". Podstawowym graczem Orlando jest reprezentant Francji Evan Fournier.

Gospodarze w drugim kolejnym spotkaniu nie mogli skorzystać z najlepszego strzelca zespołu Bradleya Beala, który leczy kontuzjowany lewy bark. W drużynie gości z kolei ponownie zabrakło Victora Oladipo.

Mecz był bardzo wyrównany, prowadzenie zmieniało się 13 razy, a 10-krotnie tablica pokazywała wynik remisowy. Żadnej z drużyn nie udało się uzyskać prowadzenia wyższego niż 10 punktów.

Bohaterami ekipy gospodarzy byli zawodnicy pozostający dotychczas na drugim planie. Silny skrzydłowy Kris Humphries uzyskał 23 punkty, trafiając m.in. pięć (rekord kariery) z ośmiu rzutów za trzy, z czego wszystkie trzy w czwartej kwarcie.

Po jego pierwszym celnym rzucie z dystansu w tej odsłonie gospodarze wyszli na prowadzenie 92:90 na 4.45 min. przed końcem spotkania i już go nie oddali. Poprzedziły tę akcję dwa punkty i celny wolny Gortata oraz zbiórka polskiego środkowego pod bronioną tablicą.

Drugim strzelcem "Czarodziejów" był Garrett Temple, który w pierwszej piątce zastąpił Beala - zdobył 18 pkt, wyrównując swój rekord kariery. John Wall dodał 15 pkt i 10 asyst. Każdy z dziesięciu graczy Wizards, którzy zagrali w tym meczu zdobył przynajmniej cztery punkty.W zespole Magic wyróżnili się Czarnogórzanin Nikola Vucevic - 19 i 13 zb., Fournier - 18 i 6 as. oraz Elfrid Payton - 17.

Gospodarze trafili 47 procent rzutów z gry (z czego 12 z 29 za trzy punkty), goście mieli 44-procentową skuteczność (4/18).Wizards, który rozegrali dotychczas najmniej spotkań w lidze, wyrównali swój bilans - po cztery zwycięstwa i porażki. Orlando ma dorobek 5-6.

Kolejny mecz "Czarodzieje" rozegrają we wtorek z Milwaukee Bucks, również na własnym parkiecie.

Wyniki sobotnich meczów NBA:

Golden State Warriors - Brooklyn Nets     107:99  (po dogrywce)

Houston Rockets - Dallas Mavericks         98:110

Los Angeles Clippers - Detroit Pistons    101:96

Milwaukee Bucks - Cleveland Cavaliers     108:105 (po dwóch dogrywkach)

Phoenix Suns - Denver Nuggets             105:81

San Antonio Spurs - Philadelphia 76ers     92:83

Washington Wizards - Orlando Magic        108:99

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje