Reklama

Reklama

NBA - double-double Gortata, porażka Wizards w Indianapolis

Koszykarze Washington Wizards przegrali na wyjeździe z najlepszym obecnie zespołem ligi NBA Indiana Pacers 73:93. Marcin Gortat zdobył dla pokonanych 17 pkt i miał 10 zbiórek. To jego siódme double-double w tym sezonie.

Dla gospodarzy była to szósta z rzędu wygrana w lidze, a dziewiąta w Indianapolis, gdzie jeszcze nie schodzili z boiska pokonani. Poprawili swój najlepszy w historii bilans na starcie rozgrywek do 15 wygranych przy zaledwie jednej porażce. "Czarodzieje" przegrali po trzech kolejnych sukcesach w poprzednich spotkaniach.

Polski środkowy był w piątek najlepszym zawodnikiem zespołu. Grał 34 minuty, trafił sześć z 12 rzutów z gry i pięć z siedmiu wolnych, zebrał dziewięć piłek w obronie i jedną w ataku, miał asystę, przechwyt, blok oraz dwie straty i dwa faule.

Reklama

Większość punktów zdobywał spod obręczy, po dwójkowych akcjach z partnerami, ale także, grając tyłem do kosza, szybkimi obrotami mijał pilnujących go środkowych rywali. Gorzej tym razem było z trafianiem z półdystansu.

W drużynie Wizards, w której zabrakło kontuzjowanych Brazylijczyka Nene (w wyjściowej piątce zastąpił go Czech Jan Vesely) i Bradleya Beala jeszcze tylko Trevor Ariza uzyskał dwucyfrowy dorobek punktowy - 14. Słabiej i mniej aktywnie niż zwykle w ataku grał jej najlepszy zawodnik John Wall - osiem punktów, który miał także dziewięć asyst.

W wyrównanym i świetnie współpracującym na parkiecie zespole gospodarzy (27 asyst - rekord sezonu) najskuteczniejsi byli Paul George - 23, Roy Hibbert i George Hill - po 13, a jako jedyny double-double w ich zespole miał rozgrywający Lance Stephenson - siedem pkt, 11 zb., 10 asyst -, popisujący się efektownymi podaniami do partnerów.

Pacers to drużyna najlepiej broniąca w lidze. Do piątku pozwalała rywalom na zdobycie średnio 86,5 pkt w meczu. W hali Bankers Life Fieldhouse w Indianapolis w obecności 18165 widzów koszykarze trenera Franka Vogela jeszcze poprawili te statystyki.

Przeciwko aktywnej, zorganizowanej obronie rywali osłabieni kadrowo Wizards zdobyli tylko 73 punkty, najmniej w sezonie i przegrali najwyższą, 20-punktową różnicą.

Z bilansem siedmiu wygranych i dziewięciu porażek "Czarodzieje" zajmują siódme miejsce w Konferencji Wschodniej.

Już w nocy z soboty na niedzielę zmierzą się, tym razem w Waszyngtonie, z Atlanta Hawks (9-8). Czwarty raz w tym sezonie przyjdzie im grać dzień po dniu. We wcześniejszych takich przypadkach drugie spotkania zawsze wygrywali.

Koszykarze Oklahoma City Thunder we własnej hali pokonali po dogrywce Golden State Warriors 113:112 w najciekawszym piątkowym meczu NBA.

Liderem Thunder był Russell Westbrook. W całym meczu zdobył 34 punkty, ale to co miał najlepszego zostawił na koniec. 25-letni rozgrywający zwycięstwo zapewnił swojej drużynie niesamowitym rzutem za trzy punkty na 0,1 s przed końcem dogrywki.

- To prawdziwe błogosławieństwo. Thabo Sefolosha wykonał niesamowitą robotę nie pozwalając piłce opuścić parkiet. Ja natomiast nie chciałem doprowadzać do remisu, chciałem aby to był zwycięski rzut i jestem bardzo szczęśliwy, że okazał się celny - powiedział Westbrook. Jego zespół w obecnych rozgrywkach na własnym parkiecie jeszcze nie przegrał (bilans 8-0).

Wśród "Wojowników" wyróżnił się Stephen Curry - 32 pkt i 11 asyst.

To było drugie spotkanie tych drużyn w obecnym sezonie. Poprzednie także było niezwykle wyrównane, a wygraną 116:115 równo z końcową syreną dał Warriors Andre Iguodala.

Utah Jazz to najsłabsza drużyna (2-15), a w piątek uległa we własnej hali Phoenix Suns 101:112. Aż sześciu koszykarzy "Słońc" miało dwucyfrowy dorobek punktowy; najwięcej - 23 - zgromadził rezerwowy Markieff Morris.

Aż 19 celnymi rzutami za trzy punkty popisali się zawodnicy Houston Rockets w zwycięskim meczu z Brooklyn Nets 114:95. Szczególnie błyszczał Chandler Parsons (21 pkt), który miał stuprocentową skuteczność rzutów z gry (7/7, w tym 6/6 za trzy).

Nets po raz ostatni pokonali "Rakiety" 13 marca 2006 roku.

Wyniki piątkowych meczów sezonu regularnego koszykarskiej ligi NBA:

Atlanta Hawks - Dallas Mavericks                 88:87

Boston Celtics - Cleveland Cavaliers            103:86

Charlotte Bobcats - Milwaukee Bucks              92:76

Denver Nuggets - New York Knicks                 97:95

Detroit Pistons - Los Angeles Lakers            102:106

Houston Rockets - Brooklyn Nets                 114:95

Indiana Pacers - Washington Wizards              93:73

Oklahoma City Thunder - Golden State Warriors   113:112 - po dogrywce

Orlando Magic - San Antonio Spurs                91:109

Philadelphia 76ers - New Orleans Pelicans       105:121

Sacramento Kings - Los Angeles Clippers          98:104 - po dogrywce

Toronto Raptors - Miami Heat                     83:90

Utah Jazz - Phoenix Suns                        101:112       

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama