Reklama

Reklama

NBA: Chicago Bulls rozbili Miami Heat

Hala United Center w Chicago po raz kolejny w ostatnich latach okazała się pechowa dla występujących w roli gości koszykarzy Miami Heat. W czwartkowym meczu ligi NBA broniąca tytułu drużyna doznała dotkliwej porażki, przegrywając z ekipą Bulls 87:107.

Heat w sezonie regularnym od 2010 roku, kiedy do zespołu dołączył LeBron James, wygrali w Chicago tylko jedno z siedmiu spotkań.

Gospodarze w czwartek mieli 50-procentową skuteczność rzutów z gry i trafili 10 z 19 prób za trzy punkty. Ich znaczna przewaga nad rywalami widoczna była m.in. w statystykach dotyczących zbiórek -  49-27.

Oba zespoły przystąpiły do meczu osłabione. "Byki" musiały sobie radzić nie tylko bez wykluczonego z gry do końca sezonu lidera Derricka Rose'a, ale także bez Jimmy'ego Butlera (uraz palca u nogi). Wśród gości zabrakło chorego Dwyane'a Wade'a i Chrisa Andersena (przyczyny osobiste).

Reklama

Wśród gospodarzy błyszczał przede wszystkim zdobywca 27 pkt Carlos Boozer. W ekipie rywali najlepiej pod tym względem wypadł LeBron James - 21.

Podopieczni trenera Erika Spoelstry zanotowali tym samym drugą z rzędu porażkę. We wtorek ulegli u siebie Detroit Pistons 97:107. Wcześniej zanotowali serię 10 zwycięstw.

- Dziś praktycznie nie podjęliśmy wyzwania. Rozwiązanie naszych problemów musi wyjść z szatni - zaznaczył Spoelstra.

Jeszcze wyższą różnicą - 30 pkt - zakończyły się rozgrywane tego wieczoru nowojorskie derby. Górą była drużyna Knicks, która pokonała w meczu wyjazdowym Brooklyn Nets 113:83. Tym samym zespół gości zanotował pierwsze zwycięstwo po dziewięciu kolejnych porażkach.

Carmelo Anthony, mimo że większość czasu w ostatniej kwarcie spędził na ławce rezerwowych, to uzyskał 19 pkt dla Knicks i miał 10 zbiórek. Jego czterech klubowych kolegów także zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową. W Nets pierwszoplanową rolę odegrał Brook Lopez - 24 pkt i dziewięć zbiórek.

W trzecim z czwartkowych meczów Los Angeles Clippers pokonali w Memphis tamtejszych Grizzlies 101:81. Z dobrej strony u zwycięzców pokazali się rezerwowi Jamal Crawford, Darren Collison, Antawn Jamison i Reggie Bullock, którzy łącznie zdobyli 50 pkt.

Dodatkowy powód do radości miał prowadzący gości Doc Rivers, który został 23. w historii NBA szkoleniowcem z 600 ligowymi zwycięstwami w dorobku. Granicę tę wśród aktywnych trenerów przekroczyli jeszcze Rick Adelman i Gregg Popovich.

Wyniki czwartkowych spotkań sezonu regularnego koszykarskiej ligi NBA:

Brooklyn Nets - New York Knicks            83:113

Memphis Grizzlies - Los Angeles Clippers   81:101

Chicago Bulls - Miami Heat                107:87

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama