Reklama

Reklama

NBA: 30. wygrana Indiana Pacers

We wtorek w lidze NBA 30. zwycięstwo w tym sezonie odnieśli koszykarze Indiana Pacers. We własnej hali pokonali Sacramento Kings 116:92 i przy okazji zapewnili swojemu trenerowi Frankowi Vogelowi prowadzenie drużyny Wschodu w zbliżającym się Meczu Gwiazd.

Zespoły w Meczu Gwiazd poprowadzą szkoleniowcy najlepszych drużyn w obu konferencjach na dzień 2 lutego. Pacers prowadzą z bilansem 30-8 i teoretycznie wyprzedzić ich może tylko ekipa Miami Heat. Jednak trener obrońców tytułu Erik Spoelstra dostąpił tego zaszczytu w ubiegłym roku i teraz nie jest brany pod uwagę. Z tego samego powodu na zachodzie wykluczony jest Gregg Popovich z San Antonio Spurs.

Reklama

Mecz Gwiazd 2014 odbędzie się 16 lutego w Nowym Orleanie.

"Królowie" w Indianapolis nie mieli wiele do powiedzenia. Spotkanie było wyrównane tylko do początku drugiej kwarty. W połowie meczu gospodarze wygrywali już różnicą 14 punktów i spokojnie kontrolowali przebieg gry.

Pacers do zwycięstwa poprowadził Paul George - zdobył 31 punktów. W ekipie Kings taki sam dorobek miał DaMarcus Cousins, który zanotował również 13 zbiórek.

Do składu Memphis Grizzlies po kontuzji wrócił Marc Gasol. Bez hiszpańskiego środkowego drużyna wygrała 10 z 23 meczów. Powrót najlepszego obrońcy poprzedniego sezonu podziałał na zespół mobilizująco. Grizzlies we własnej hali pokonali czołową drużynę rozgrywek Oklahoma City Thunder 90:87.

Gasol na parkiecie spędził prawie 24 minuty i zdobył 12 pkt. Wśród gospodarzy prym wiedli Courtney Lee i Zach Randolph. Pierwszy uzyskał 24 pkt, a drugi zapisał na swoim koncie 23 pkt i 13 zbiórek. W ekipie Thunder tradycyjnie świetnie grał Kevin Durant (37 pkt), ale jego koledzy spisali się znacznie słabiej. Łącznie trafili 18 z 53 rzutów z gry.

Znacznie mniej powodów do zadowolenia ma starszy brat Marca, występujący w Los Angeles Lakers Pau. Zespół z "Miasta Aniołów" z ostatnich 12 meczów wygrał zaledwie jeden, a we wtorek uległ u siebie Cleveland Cavaliers 118:120.

"Kawalerzystom" z Lakers gra się wyjątkowo dobrze. W ostatnich ośmiu latach mają z nimi bilans 10-5, najlepszy ze wszystkich ekip w NBA.

Powody do satysfakcji miał szkoleniowiec gości Mike Brown, zwolniony na początku poprzedniego sezonu przez włodarzy "Jeziorowców". Został dopiero drugim trenerem w historii, który po stracie posady w Lakers wygrał na ich terenie pierwszy mecz, prowadząc nową drużyną. Poprzednio tej sztuki dokonał w 1969 roku z Detroit Pistons nieżyjący już Butch van Breda Kolff.

Cavaliers do zwycięstwa poprowadził pozyskany w styczniu z Chicago Bulls Luol Deng - 27 pkt. Dla pokonanych 26 pkt zdobył Jodie Meeks.

Wyniki wtorkowych meczów NBA:

Charlotte Bobcats - New York Knicks       108:98

Indiana Pacers - Sacramento Kings         116:92

Los Angeles Lakers - Cleveland Cavaliers  118:120

Memphis Grizzlies - Oklahoma City Thunder  90:87

Dowiedz się więcej na temat: NBA | koszykówka | Indiana Pacers | Paul George

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje