Reklama

Reklama

NBA. 12. z rzędu zwycięstwo Suns, LeBron James wyrzucony z parkietu

Dwunaste z rzędu zwycięstwo w NBA odnieśli koszykarze Phoenix Suns. Tym razem "Słońca" rozbiły we własnej hali Denver Nuggets 126:97. W tabeli Konferencji Zachodniej ekipa z Arizony ustępuje jedynie Golden State Warriors.

Mecz w Phoenix praktycznie był pozbawiony emocji. Już po pierwszej kwarcie gospodarze wygrywali 48:28. Do końca ich prowadzenie nawet przez moment nie było zagrożone, a trener Monty Williams mógł dać więcej pograć rezerwowym.

NBA. Phoenix Suns blisko pobicia rekordu

"Wciąż możemy grać jeszcze lepiej" - podkreślił Cameron Johnson, który z 22 punktami był najlepszym strzelcem Suns.

Ekipa z Arizony powoli zbliża się do rekordowej w historii klubu serii zwycięstw z sezonu 2006/07. Wówczas wygrała 17 kolejnych spotkań.

"Słońca" z bilansem 13 zwycięstw i trzech porażek zajmują w tabeli Konferencji Zachodniej drugiej miejsce. Prowadzą koszykarze Golden State Warriors (15-3). Minionej nocy "Wojownicy", również bez większych problemów, wygrali u siebie z Toronto Raptors 119:104.

Reklama

NBA. Golden State Warriors wygrali mimo gorszej formu Curry'ego

Gospodarzom w odniesieniu zwycięstwa nie przeszkodziła słabsza dyspozycja Stephena Curry'ego. Słynny strzelec trafił tylko dwa z dziesięciu rzutów z gry. Błyszczeli za to Jordan Poole i Andrew Wiggins, którzy zdobyli, odpowiednio, 33 i 32 pkt. Łącznie trafili 14 z 19 rzutów za trzy.

"Teraz rywale nie mogą się skupiać na pilnowaniu tylko Stephena, a właśnie tak było w poprzednim sezonie" - powiedział trener Warriors Steve Kerr.

NBA. LeBron James usunięty z parkietu podczas meczu z Pistons

W niedzielę po raz drugi w swojej karierze z parkietu usunięty został LeBron James. Gwiazdor Los Angeles Lakers w trakcie walki o zbiórkę uderzył w twarz Isaiah Stewarta powodując krwawienie. Środkowy Detroit Pistons również został wykluczony z gry, bo po zdarzeniu przed odwetem dwukrotnie musieli go powstrzymywać koledzy z drużyny.

Sytuacja miała miejsce na początku trzeciej kwarty i wówczas Lakers przegrywali różnicą 12 punktów. Strata Jamesa podziała na nich mobilizująco, bo ostatecznie goście wygrali 121:116.

"Każdy dał z siebie więcej, kiedy wykluczono LeBrona" - powiedział skrzydłowy "Jeziorowców" Anthony Davies.

Davies błyszczał w każdym aspekcie gry. Na swoim koncie zapisał 30 pkt, 10 zbiórek, sześć asyst, pięć bloków i cztery przechwyty. Russell Westbrook dołożył 26 pkt, 10 asyst i dziewięć zbiórek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje